Blog roku 2005

„Do Ciebie pieśnią wołam Panie…”

 

 

 

Dziękuję za Jego Muzykę… „kiedy byłem małym chłopcem…”, i teraz kiedy nadal jestem…

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  _____   _____   _   _____    __   
|___ / |___ | / | |___ / / /_
|_ \ / / | | |_ \ | '_ \
___) | / / | | ___) | | (_) |
|____/ /_/ |_| |____/ \___/
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze

Komentarze: 

  • ~ameli

    Patrząc na nowo-publikowane zdjęcia myslę, że to pod tymi tu pejzażami jest chyba ostatni zimy moment, by przytoczyć słowa Jerzego HarasymowiczaŚwiat cały leży schowanyWe wnętrzu białej ciepłej rękawicy Pies na budzie w kryzie ze śniegu przybrany Na gałązkach gawrony – kanonicy A granatowe lasy są osiodłane Polan jaskrawych blaskiem Trzy świerki przed las na zwiady wysłane Chyboczą srebrnym kaskiem A w mieście błoto i błoto A ja za twymi zimo włosamiTęsknię nocami I w niedzielę dopiero wyjeżdżam za miasto Pociągiem rozpędzoną gwiazdą Aby cię dotknąć zimo Popatrzeć jak twój diadem świeci I niech nasz pocałunek zimo Gilem w lasy uleci



  • ~ameli

    ech…sporo nieścisłości wkradło się do tej mojej refleksji za sprawą źle sormułowanych myśli…dzięki Czado za sprostowanie, to ważne „by pozostać w prawdzie” (zapamiętam te słowa) … i proszę innych jeśli zauważycie w moich kom. jakieś błędy i „chochliki” to śmiało wstawiajcie „erraty”



  • ~czado

    By pozostać w prawdzie, trzeba pamiętać, że autorem większości tekstów (tych dla mnie najważniejszych) jest Bogdan Loebl. Jednak dla mnie „jedynymi ” interpretacjami są te T. Nalepy. Na regale w honorowym miejscu do dzisiaj stoją czane winylowe krążki, a sprawny „Daniel” ciągle potrafi je odtworzyć…



  • ~ameli

    przepraszam znowu sie rozpisałam…wybaczcie mi to „gadulstwo”



  • ~ameli

    Czytając powyższe wpisy przypomniał mi się Horacy i jego „Non omnis miriar”…Stawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu, Od królewskich piramid sięgający wyżej; Ani go deszcz trawiący, ani Akwilony Nie pożyją bezsilne, ni lat niezliczonyNie wszystek umrę. Nie! Duch w lutnię wklęty, przecieznikomy przetrwa proch, nie będzie w ziemi gnił,i w sławę będę rósł, póki w podgwiezdnym świeciechoć jeden pieśniarz będzie żył.Słuch o mnie pójdzie w dal przez całą Ruś w językii nazwie imię me jej każdy lud: i Fini dumny Słowian wnuk i Tungusz jeszcze dziki,i Kałmuk, wolny stepów syn.I naród w sercu mnie po wieczny czas utwierdziza to, żem lutnią w swój nielitościwy wiekwysławiać wolność śmiał i wzywał miłosierdzia,i szlachetności uczuć strzegł.Posłusznie, muzo, czyń, co boży duch rozkaże,niech cię nie nęci laur, nie straszy obelg chór,jednaką miarą mierz pochwałę i potwarze,a z głupcem się nie wdawaj w spór.Pierwsza „zwrotka” w tłumaczeniu L. Rydla, pozostałe – tłumaczenie A. Puszkina w przekładzie J. TuwimaChoć sam autor „Kiedy byłem małym chłopcem…” poprzez swoją skromność w ten sposób pewnie o sobie nie myślał, jednak my możemy śmiało powiedzieć, że pozostawił po sobie „pomnik trwalszy niż ze spiżu”, a potęga i wartości jego utworów sprawiają, że jeszcze długo będziemy podziwiali i doceniali jego muzykę.Pozwolę tu sobie na jeszcze jedną refleksję…Wspominano wcześniej na blogu o „Majster Biedzie” i W. Belonie, Wolnej Grupie Bukowina, SDM, teraz o Tadeuszu Nalepie…byli jeszcze inni których teraz nie pamiętam. A dlatego m.in. do tych artystów nawiązuję, bo choć swoimi utworami i muzyką są ze mną od ok. 10 lat, to dopiero dzięki Wam – waszym cytatom poznaję ich jako twórców – a muzyka i słowa (niekiedy wiersze), które do tej pory tylko znałam teraz mają właściwy tytuł i autora.Spytacie skąd u mnie takie „zacofanie” muzyczne,…że wcześniej nie wiedziałam kto jaką piosenkę stworzył i śpiewał?…Otóż wtedy moją ulubioną porą tygodnia była piątkowa noc, bo w lokalnym radio przez około 4 h mogłam słuchać „Listy przebojów dla Oldboy’ów” – a w niej m.in. wyżej wspomnianych. Niestety nie zawsze zapamiętałam tytuł czy autora granych utworów, ale rec. (czyli nagrywanie) udawało się uruchomić… I tak poczciwy magnetofon Kasprzak zacierał na kasecie discopo’lowe „kawałki” zespołu Top One na rzecz rock&rolla, blues’a z lat 50-80 tych, bigbitu i piosenek z turystycznych szlaków. Wtedy nie było internetu, by wyszperać wiadomości o autorach ulubionych mi piosenek, na nowe kasety nie było kieszonkowego – zresztą i kasety z takimi utworami były nie do zdobycia tam gdzie mieszkałam, w gazetach muzycznych o takiej muzyce nie pisano, a znajomi zupełnie nie byli w temacie wzdychając do New Kids on the Block albo Ace of Bace – więc w swoim słuchaniu i zachwycie „nad starą piosenką” byłam osamotniona i niedoinformowana.Później kontakt z listą przebojów się urwał, kasprzak poszedł w odstawkę i tak o swojej „krainie łagodności” zapomniałam.Aż do teraz, to znaczy do czasu kiedy po raz pierwszy zawitałam w Pejzażach Karpackich. Za sprawą górskich widoków przypomniały mi się śpiewane niegdyś piosenki harcerskie i turystyczne;za sprawą Waszych cytatów i komentarzy przypomniałam sobie o zakurzonych kasetach, które jak szkatułki chroniły cennych skarbów – wspaniałych piosenek; internet pomógł w wyszukaniu wiadomości o autorach piosenek, teksty, a nawet same piosenki bez przerywników spikera radiowego … i tak powoli odradzam się w swojej muzycznej „łagodności”.Słuchając dawniej cytowanej dzisiaj „Kiedy byłem małym chłopcem…” – nie do końca rozumiałam przesłania jej słów,ale „Wicher wieje, wicher wieje słabe drzewa łamie hej” jawił mi przed oczami jak żywy i z całego utworu nie pamiętałam ważnych słów o głosie serca i że silnym trzeba być, ale potężny wiatr, który nawet drzewo złamie.Dzisiaj jest już inaczej, dzisiaj nie siła wiatru, ale słowa o sile (sile ducha) człowieka ryją w mojej pamięci przesłanie, które na długo 9pewnie na zawsze) w niej pozostanie. A Tadeusza Nalepę „poznałam” … przedwczoraj. Choć niekiedy słyszałam o Nim w radio czy tv, a niektóre piosenki, których był współautorem znałam z „Listy dla Oldboy’ów” to nie wiedziałam, że są jego. Teraz juz wiem…Dziękuję Waldku, Dziękuję Wam Wszystkim…



  • ~Carrmelita

    Żegnamy Cię, Tadziu w smutku i żalu, że więcej nam nie zaśpiewasz … Płaczą po Tobie Waldkowe wzgórza i lasy, wypłakują śnieg i blask, który jeszcze wczoraj tańczył w konarach drzew, igrał na polach i w mroźnym powietrzu. A jednak ‘nie cały umrę’ – mówi poeta. Tadeuszu, byłeś i pozostaniesz naszym polskim Johnem Lee Hookerem a dziś wróciłeś nad ‘Rzekę twego dzieciństwa’, do ‘Anny’ i na ‘Wyspę’. Rób swoje, Nalepa … Pan Bóg jest fanem bluesa, wszak tylu wielkich poszło już tam przed Tobą …Dziś dla Ciebie, swojsko i z fasonem niech śpiewa Grzegorz Turnau:’Studzienny żuraw sfrunął na stół,W Piotra się brodę wpiął.Naszego wina szklanki pół wypiłI Stróża Anioła sklął.Ref: Anioł Horeszków skrzyknął z niebieskich sfer.Zjechali w bryczkach trzechI huzia na nas, jak psy na żerWódeczką zmywać nasz grzech.Aniołów trzech, nasz jeden grzech.Przy furtce palta ( ? ) na czyśćca asfalt.Sklęli nas Święci Anieli …Lśnił brylantyną Anioła brzuch,Skrzył się anielski włos,Gdy Piotr znienacka dopadł stóp świętych I przeklął grzeszny nasz los…Ref: Anioł Horeszków skrzyknął z niebieskich sfer.Zjechali w bryczkach trzechI huzia na nas jak psy na żerWódeczką zmywać nasz grzech.Aniołów trzech, nasz jeden grzech.Przy furtce palta ( ? ) na czyśćca asfalt.Sklęli nas Święci Anieli …Skoro ich trzech na ten nasz grzech,Z fasonem trzeba nam dotrzeć PiotrzeDo drogi wiecznie już Mlecznej …’



  • ~mariona

    -Sami nie wiemy ile innym zawdzięczamy-Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem, hej. ….Najważniejsze to być silnym, wicher silne drzewa głaszcze, hej…..Ech, muzyka, muzyka, muzyka,Spod smyka zielony kurzLecą gwiazdy zielone spod smyka,Damy karo, bukiety róż. …Serdecznie pozdrawiam.



  • ~mariona

    > Dziękuję za Jego Muzykę… „kiedy byłem małym> chłopcem…”, i teraz kiedy nadal jestem…



  • ~Monique

    Jakie to niezwykłe prawda? Codziennie niebo jest inne…codziennie ten sam ale inny jest wschód i zachód słońca. Te same góry ubierają się w różne odcienie w zależności od pory dnia..Trzeba tylko umieć to wszystko dostrzec..Tobie się udaje, pokazujesz to piękno potem innym… Dziękujęhttp://argo.bloog.pl



  • ~Tadeusz

    Piękna jest Twoja pieśń…



  • ~Jolka

    Gdy odchodzi ktoś bardzo nam bliski – jedyne ,co możemy zrobić w tym „naszym ludzkim bólu,w zdumieniu odejściem” – to po prostu dziękować,że BYŁ…



  • ~mama

    Śpiewam z Tobą i myślę o nieodracalności pewnych zdarzeń..Pozdrowienia



  • ~J

    ….linoryty prawie splątanych linii i drobnych nastroszonych futrzaście kosmatych kształtów lasu, biel i czerń ,której już niedługo zabraknie, bo niby zbyt bezkompromisowa, bo niby mało barwna jak na nową porę roku, trochę jak zbyt dobrze znany obraz na ścianie, który chcemy zmienić na inny ale wcale nie wiemy czy ten nowy więcej radości nam sprawi…tylko te smugi złotego światła nad szczytami połonin w dali są zapowiedzią i zapewnieniem ,że radość będzie ogromna z zieloniutkich listków wiosennych…..tylko trzeba poczekać… uwaga, uwaga :KTOŚ przemaszerował połać śniegową pierwszego planu, ciekawa jestem dokąd poszedł i kim był…



  • ~czado

    Raz jest weselej, raz mniej. Jego muzyka towarzyszy mi przez większość życia. Jest „Rzeką >dzieciństwa”.



  • ~Kicia

    Czado czemu nas smucisz ?



  • ~Violcia

    był…..em



  • ~J

    …też mi smutno…Komuś zgasło światło już na zawsze? nie zobaczy go i nie usłyszy już tej swojej muzyki?…myślę ,że JEST inaczej….chciałabym powiedzieć ,że jestem pewna…smutno mi …. dobrze, że niektórzy z nas w jakiś sposób pozostają trochę dziećmi, świat staje się lepszy…..pięknie tutaj u Ciebie, ale wino dzisiaj jakoś gorzki ma smak pomieszane z Twoimi obrazami i Jego muzyką….