Jak się nazywa to nie nazwane”…jak się nazywa to co uderzyłoten smutek co nie łączy a rozdzielaprzyjaźń lub inaczej miłość niemożliwato co biegło naprzeciw a było rozstaniemwciąż najważniejsze co przechodzi mimoprzykrość byle jaka jak chłodny skurcz w piersita straszna pustka co graniczy z Bogiemto że jeśli nie wiesz dokąd iśćsama cię droga poprowadzi…”
i kolejne twoje wspaniale zdjecie ktore przenosi mnie w miejsca gdzie moge odpoczac,oderwac sie od swiata……..marze zeby pochodzic po takiej lace,dziekuje ci za jej”namiastke”bardzo piekna bo widziana twoimi oczyma!
polnym pustkowiempokłonić się głogowemu drzewuw szumie liści usłyszeć wołaniewplątać stopy w bujność traw jesiennym świerkiem odnaleźć drogęna horyzoncie w niebieskości chmurdo domuPozdrawiam. Zazdroszczę Ci. Brakuje mi takich miejsc i takich spacerów…
jak byłam mała często chadzałam takimi drogami włucząc się po polach, łąkach i lasach – zdjęcie zatem mogę nazwać sentymentalnym jak dla mnie, bo przywołało wspomnienia
~Kropka
26 Październik 2005 12:55
Ładne, zwykłe, przeciętne… Dotychczas reprezentował Pan wyższy poziom
~nenyan
21 Październik 2005 16:09
Jak się nazywa to nie nazwane”…jak się nazywa to co uderzyłoten smutek co nie łączy a rozdzielaprzyjaźń lub inaczej miłość niemożliwato co biegło naprzeciw a było rozstaniemwciąż najważniejsze co przechodzi mimoprzykrość byle jaka jak chłodny skurcz w piersita straszna pustka co graniczy z Bogiemto że jeśli nie wiesz dokąd iśćsama cię droga poprowadzi…”
~Julia
19 Październik 2005 17:23
Piekna ta droga! No i jak tu nie odwiedzic Rymanowa Zdroju?
~pigulkab@poczta.onet.pl
19 Październik 2005 11:02
Powiem krótko -ZDJĘCIEM JESTEM ZACHWYCONA ! mroweczkab…
~ellenai@gazeta.pl
19 Październik 2005 05:59
i kolejne twoje wspaniale zdjecie ktore przenosi mnie w miejsca gdzie moge odpoczac,oderwac sie od swiata……..marze zeby pochodzic po takiej lace,dziekuje ci za jej”namiastke”bardzo piekna bo widziana twoimi oczyma!
~Olesia
18 Październik 2005 21:30
polnym pustkowiempokłonić się głogowemu drzewuw szumie liści usłyszeć wołaniewplątać stopy w bujność traw jesiennym świerkiem odnaleźć drogęna horyzoncie w niebieskości chmurdo domuPozdrawiam. Zazdroszczę Ci. Brakuje mi takich miejsc i takich spacerów…
~misiamisia4@op.pl
18 Październik 2005 20:00
Takie piekne… i jeszcze dziewicze…
~królowa wilków
18 Październik 2005 18:27
jak byłam mała często chadzałam takimi drogami włucząc się po polach, łąkach i lasach – zdjęcie zatem mogę nazwać sentymentalnym jak dla mnie, bo przywołało wspomnienia