Blog roku 2005

Ech…

 

 

  
W Czarnohorze, Ukraina

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  _  _     _  _     _    ___    _  _   
| || | | || | / | ( _ ) | || |
| || |_ | || |_ | | / _ \ | || |_
|__ _| |__ _| | | | (_) | |__ _|
|_| |_| |_| \___/ |_|
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze

Komentarze: 

  • ~Małgosia wędrowiec

    Znów zajrzałam … znów dziękuję.



  • ~tomi

    Pięknie i tylko tyle potrafię wydusić.Zapiera dech w piersiach.Ehh,to życie jest za krótkie,by nacieszyć oczy pięknem tego świata.



  • ~kryśka

    jestem tu po raz pierwszy, ale twoje zdjęcia zachwyciły mnie momentalnie:)Oglądając je, mam wrażenie jakbym była w miejscu ich wykonywania, czuła ten podmuch wiatru na twarzy, to zimno, czy to słońce grzejące policzki.gratuluję zdjęć i zazdroszczę częstych możliwości bywania w takich miejscach. I żeby się nie mówiło, że ta młodzież taka zła i nie wie, co to piękno- mam 16 lat ;)



  • kawowajulia@poczta.onet.pl

    Piekne. A ta pierwsza fotografia- wyglada jak z dna oceanu. Wszystko jest miekkie , a rafy koralowe traca kolor i zamieniaja sie w sniezna biel …Cudenko swiateczne.



  • ~Carrmelita

    Niesamowite jest to ‘nawlekanie się’ zimy na nitkę czasu … To dopalanie się czerwieni wyschniętych buków pod popiołem siwego śniegu … Agonia koloru. Ubit ? Odpowiadają basem doliny: Ubiiittt! Ma miejsce zaciąganie kotar, pożegnanie, powlekanie gór bladym pokrowcem ze snu. Zmiana scenerii … choć beżowe zbocza coś tam jeszcze szepczą pod szronem … a na krzakach wiszą zagłodzone rdzawe lisy jesieni. Cudowne umieranie …



  • ~magda

    Od 2 tygodni zaglądałam codiennie i spotykał mnie rozczarowanie. Nareszcie dczekałam się kolejnych bieszczadzkich wieści. Dzieuję i pozdrawiam :)



  • ~gabigabi

    zapiera dech, ech



  • ~mart

    Buka jak w Muminkach