to znowu rzut oka na moje rodzinne strony, bo przez 18 lat mieszkałam w Sieniawie, teraz patrzę na te widoki z nostalgią, ale kiedy przypomnę sobie wstawanie o 5 żeby dojechac do szkoły i ten wiatr…:-) zaczynał wiać jesienia i tak do wiosny, że wydawało się że nigdy nie przestanie……taki zimny, groźny, przenikliwy…
~czado
6 Lipiec 2006 10:25
A ja pokochałem ten wiatr, bez niego „duszę się”
Pozdrawiam
~Ewa
6 Lipiec 2006 09:47
to znowu rzut oka na moje rodzinne strony, bo przez 18 lat mieszkałam w Sieniawie, teraz patrzę na te widoki z nostalgią, ale kiedy przypomnę sobie wstawanie o 5 żeby dojechac do szkoły i ten wiatr…:-) zaczynał wiać jesienia i tak do wiosny, że wydawało się że nigdy nie przestanie……taki zimny, groźny, przenikliwy…
~Marcella
4 Lipiec 2006 15:39
A ja tam już niedługo będę chodzić! Tak się cieszę! Może spotkam gdzieś Waldka z aparatem?
~fishbone
2 Lipiec 2006 14:31
patrzec na pola, po ktorych chodzi sie na codzien, bedac kilka tysiecy kilometrow stad.
lusiaaa@onet.eu
1 Lipiec 2006 17:19
śliczny blog