Dzisiaj wieczorem popełniłem coś dla mnie wyjątkowego. Wyprawa-spacer – jak kto woli – 6 godz. w pięknym śniegu, bez obiektywu. Aparaty, bez protestu zostały w domu. Jak zawsze w takich wypadkach Przyroda wdzięczyła się tak, że „łeb urywa”.
ORION na południowozachodniej części nieba zadawał się opierać swoją tarczę o wzgórze, a mnie wystarczyło sięgnąć ręką by go dotknąć. Gdybym miał aparat i statyw…
Ale nie zabrałem… Mogłem przekonać się co jest ważniejsze – zrobić zdjęcie, czy być, przeżyć. Dziękuję za zainteresowanie, przepraszam, Których zawiodłem zabierając kilka, może kilkanaście sekund tak cennego CZASU…
~Słoneczko:)
25 Marzec 2005 13:38
Siedzę jak zwyklę zamyślona przed tym pieknymi zdjęciami…dzis nie płaczę….a musze się przyznać, że nie raz uroniłam łzę nad tymi dziełami sztuki…Dzieki Tobie, odkryłam jak pieknę sa Bieszczady…i nie tylko…sama magia przyrody…nigdy nie fotogrofawowalam przyrody…ale chyba czas zaczac…bo te chwile są tak ulotne…choc musze pomyslec…bo czy warto zabierac sie za cos na o czym nie ma sie zielonego pojecia…poczytam…a narazie popatrze…bo to co robisz jest naprawde piekne…oby tak dalej:)Serdecznie pozdrawiam:)Składam rownierz zyczenia na nadchodzące Świeta Wielkanocne…oby jak najwięcej zdrowia, bo bez tego ciężko cos zrobić…spełnienia marzeń i aby ktos Cie oblał wodą w poniedzialek, tak na szczęście. Nina
~czado
9 Marzec 2005 07:57
Kolejna wyprawa trwała 28 godzin – noc spędziłem w górach. Niczego sobie nieodmroziłem
… chodziaż zdrowie stracił aparat fotograficzny
. Dziękuję za opiekę
)))
~UfoEmilka
7 Marzec 2005 11:32
szkoda ze nie wziales aparatu, wyobrazam sobie jak piekne musialy byc te widoki, nastepnym razem wez, i podziel sie z nami, chociaz dzieki temu ze nie wziales aparatu skupiels sie na odczuwanie, na wlasnych emocjach, a nie na wypatrywaniu piekna….
~Tomek
7 Marzec 2005 08:59
Z przyjemnością tu zaglądam i chłonę piękno gór które kocham, uczę się patrzenia okiem obiektywu oraz karmię swoją duszę dobrymi wibracjami płynącymi od Pana i Gości tu zatrzymujących się.
~..........................,
7 Marzec 2005 00:29
….Ty „wariacie”…)))szesć gooodziń..?!…..a sprawdź czy nic sobie nie odmrozileś…..)))))…ale fajne to wariactwo jest…zazdroszczę…i szeroki uśmiech…
~Julia
6 Marzec 2005 17:41
Nie zawiodl Pan… Kilka dni tutaj nie bylam, a teraz zobaczylam „panny sniezne” no i ten komentarz. Ma Pan prawo do zatrzymania tego, co Pan widzi – tylko dla siebie. My internauci i tak jestesmy wdzieczni, ze dzieli sie Pan z nami swoimi obrazami i swoim zdaniem. Tak- mysle jak wielu z nas , ze oprocz talentu fotografowania ma Pan talent pisarski. Ujac w slowa badz w obraz – otaczajaca nas rzeczywistosc to sztuka. U mnie w ogole nie ma sniegu.Moze za rok- zima ofiaruje nam troche tego puchu, ktory tak pieknie panoszy sie teraz w Polsce? Poki co, kupilam sobie narty. Pozdrawiam.
~aNuLkA
5 Marzec 2005 22:02
rewelacyjne zdjecia….
~Violcia
4 Marzec 2005 22:33
namalowałeś słowami piękny obraz
~marya
4 Marzec 2005 21:31
albo malarza
~sedona
4 Marzec 2005 18:13
czlowieku, zabieraj ow cenny czas jaknajczesciej, Twoje pisanie jest prawie tak ladne jak Twoje fotogramy. Prawie, bo ciezko je przeskoczyc
~wędrowiec
4 Marzec 2005 14:02
rozumiem … dlatego ja czasem nie umiem pisać, po prostu trwam i chłonę.pozdrawiam z uśmiechem.
~.ja
4 Marzec 2005 11:23
a moze odezwie sie w Tobie dusza poety…
pozdrawiam