Blog roku 2005

Kiedy byłem mały

Razem z kolegami wyszukiwaliśmy takie zaspy, kopaliśmy tunele, prowokowaliśmy minilawiny, z którymi zjeżdżaliśmy po kilka metrów w dół, zagrzebani po pachy. A kiedy już byliśmy kompletnie przemoczeni i zmarznięci, biegliśmy do domu krzycząc od progu:
Mamo!!! Co jest do jedzenia???
I jeszcze tylko należało odmoczyć ręce w wiadrze z zimną woda, które tak bolały, że nie można było utrzymać łyżki, czy widelca. Pewnie gdzieś jeszcze tak jest…

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  _  _     _____   ____    ____    ____  
| || | |___ | | ___| |___ \ |___ \
| || |_ / / |___ \ __) | __) |
|__ _| / / ___) | / __/ / __/
|_| /_/ |____/ |_____| |_____|
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze


  • ~ajn

    przepiękne zdjęcia



  • ~wilk

    piknik pod wisząca skałą wam nie wyszedł?Drzwi do gawry?Oco chodzi.



  • ~M&G

    ‘Pewnie gdzieś jeszcze tak jest’… Jedno zdanie, wyrażenie, fraza. Zamykasz w nim wszystko, co piękne i głębokie. Dziękuję. Dziękuję, że pewnie gdzieś jeszcze tak jest… zapraszam do siebie http://www.michael-loony.blog.onet.pl




  • ~eddie polo

    mam kawałek ziemi w Królkiu Wołoskim, i tak sobie własnie pomyślałem… coś jakby z tej bajki…:)pozdrops. a do jedzenia była wodzionka…



  • ~..:RuSeK:..

    fotki wspaniale… moje gratulacje… zasluzyles na to!!!



  • ~ja

    Gratuluję!!!!



  • ~Jofa

    :) Ech, ja też ostatnio robiłam zdjęcia w pogodę chmurzasto wietrzną…ciekawe czy wyjdą.



  • ~Tomek

    Po śniegowych harcach przemarznięci i z oblodzonymi nogawkami wracaliśmy do domu. A tam przykładaliśmy gołe nogi do pieca kaflowego i wieszaliśmy skarpety, aż parowało wszystko w około. Zabawy na śniegu, ogromne zamarzniete jezioro, zaprzężony pies do sanek, jazda z górki na butach, folii, misce … itp. Od rana do późnego wieczora.70, 80′s Lubień na Kujawach.Pozdrawiam



  • ~ina

    Witaj drogi fotografiku. Może zabrzmi to banalnie, ale podoba mi sie Twój blog i foteczki na nim zamieszczone. Ja też zajmuje sie fotografia (tylko, że amatorsko). Fotografowanie jest moją najwieksza pasją pośrod wielu jakie mam. Fotografia, to mój sposób wyrażania emocji, to sposób na życie i wielka radość. Najbardziej lubie fotografować otaczający nas świat – przyrodę, architekturę i ludzi oraz martwą naturę. W fotografii jest „coś” magicznego i nieporównywalnego z żadna inną dziedziną sztuki. Ty to wszystko wiesz i czujesz drogi fotografie:-DZapraszam do obejzenia moich (niestety głownie miejskich zdjęc) na moim blogu:http://foto-turek.blog.onet.pl/Zajżyj i zostaw znak po swojej wizycie:-)P.s. Mam dylemat w sprawie zamieszczania tam swoich fotek. jak zrobić, by mozna bylo zamiescic tyle fotek co u Ciebie? U mnie jes tylko 7 MB? Odpisz na blogu lub na mail.



  • ~stefan

    tak sie składa ze ja tez mialem takie pozytywne odchyly i tez pakowalem sie w ogromne zaspy pozdrawiam



  • ~fanka

    suuper blogasek zapraszam do mnie http://maciek-zakoscielny-love.blog.onet.pl



  • ~czado

    Była zamieć, wybrałem „najcieplejsze” z tych jakie wtedy zrobiłem :)



  • ~czado

    W okolicach Rymanowa, Beskid Niski



  • amci@buziaczek.pl

    poprostu brak mi słów, prześwietne zdjęcia, mogłabym się w nie gapić cały dzień :) pozdrawiam: amci.blog.onet.pl



  • ~Jofa

    I zimno na nim, to na pewno. :)



  • ~Jofa

    Kiedy byłam mała…i mieszkałam w Puławach, jak ze zdjęć i opowieści wynika wolałam otulona w futerko i niemniej futrzaną czapę, oraz wełniane dwupalczaste rękawiczki ciągnąć sanki za sobą brnąc przez śniegi na własnych nogach niż być na onych sankach ciągnięta. DOkumentacja fotograficzna ukazuje mnie w pierwszej sytuacji uśmiechniętą i z iskrzącymi oczkami, a w drugiej…naburmuszoną. ;D Jednym słowem od małego byłam wielkim podróżnikiem i odkrywcą. ;) Jakieś takie szare i smutne to Twoje zdjęcie…/:)



  • ~Violcia

    Ja kilka dni temu moczyłam tak zmarznięte ręce :) ) ale nie od budowania tuneli, ale od długiego spacerku z moją psinką :) ))) mimo bólu byłam zadowolona i wesoła ja i u Ciebie to widać :) )) pozdrawiam



  • ~amarta

    Czasem fajnie tak powspominać. Dobrze jest, kiedy wspominając, człowiek nieświadomie się uśmiecha



  • ~Asia

    fakt, lawinę wspomnień :) przypomnialo mi się, jak było kiedyś malutko śniegu którejś całkiem odleglej z resztą zimy i chciałyśmy z koleżanką ulepić mimo wszystko bałwana… minimum śniegu poruszyło maksimum inspiracji i wyszła nam kura… to były czasy… pozdrawiam :)



  • pigulkab@poczta.onet.pl

    Kiedy zaczynała podać gęsty śnieg zbieralismy się wszyscy pod moim domem i na jakiś czas ślad po nas ginął … przemoczeni przemarznięci ale szczęsliwi wracaliśmy do domów .. RUSZYŁEŚ LAWINĘ WSPOMNIEŃ :) )).-mroweczkab



  • ~Kasik

    Oj tak, kiedyś to były zabawy . . . :-) Niestety teraz komputery zastępują dzieciakom śnieg, sanki, narty, rower itd itpA my możemy powspominać . . .Pozdrawiam cieplutko



  • ~Awari

    a myśmy igloo robili i zamki lodowe,całe krainy powstawały o ile rzecz jasna śniegu starczało:)))potem odmarzaliśmy w domu popijać herbatę z sokiem malinowym.



  • ~kaczor

    Też się tak kiedyś bawiłem…Gdzie było robione to zdjęcie?



  • ~Sylwia

    piękne………….dodałam cie do linków. Jeśli chcesz zapraszam na http://moje-hawaje.blog.onet.pl/



  • ~Asia

    jak to ktoś kiedyś powiedział: „Młodość byłaby doskonała, gdyby zdarzała się pod koniec życia.” …