Krzemień wieczorny jest równie magiczny, tajemniczy i groźny jak Wisząca Skała w upalnej Australii z filmu ‘Piknik pod Wiszącą Skałą ‘ reżysera P. Weir’a. Czy na Św. Walentego nasz Krzemień też ma apetyt na zabłąkane, ciekawskie turystki, podobnie jak Wisząca Skała w dniu 14.02.1900 r., która porwała i uwięziła trzy pensjonarki i nauczycielkę matematyki, a oddała żywą tylko jedną pannę ?
hEJJ!!! co za piękne zdjęcia1!! wspaniałe byłabym zaszczycona gdybyś odwiedził mojego zkromnego bloga i zostawił po sobie ślad na http://www.kate-pumpkin.blog.onet.pl=)
ja tez zareklamowalam twoj blog na moim http://www.alcik.blog.onet.pl, ale to tez nie jest blog o Bieszczadach SUPER fotografujesz… jeszcze nie spotkalam osoby, ktora by w tak genialny sposob potrafila uchwycic to, co wykonala dla nas natura. w dobie komputerow ten blog jest bardzo wazny, bo przypomina ludziom co zniszczyli i jak te nasze dobra cyilizacjii sa niedoskonale w porownaniu z tym, co stworzyla natura. a Ty wspaniale to pokazujesz! powiedziales, ze lubisz poezje. znam cos ladnego o Bieszczadachw Bieszcadach o poranku:Tu, w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzieńszczyty ogniem płoną, stoki kryje cieńmokre rosą trawy wypatrują dnia, ciepła, który pierwszy słońca promień dacicho potok gada, gwarzy pośród skało tym deszczy co z chmóry trochę wody dałświerki zapatrzone w horyzontu kresgłowy pragną wysoko, jak najwyżej wznieść… w ciągu dnia…tęczą kwiatów barwny połoniny łansłońcem wypełniony jagodowy dzbanpachnie świeżym sianem pokos pysznych trawowiec dzwoneczkami cisza niebu gra…wieczorem…serenadą świerszczy, kaskadami gwiazdnoc w zadumie kroczy mroku ścieląc płaszczwielkim wozem księżyc rusza na swój szlakpozłocistym sierpem gasi lampy dniaPozdrawam!
Achhhh, skleroza nie boli… Gratuluję cudnych fotek, zamiłowania, zacięcia i talentu. Takze II miejsca w Blogu Roku. Na marginesie – jak widzę tak ogromną oglądalność i tyle komentarzy – cóż szczerze przyznam, że mam ochotę zwinąć sie z moim marnym blogowym tworem i nie wracać. A nad twoimi fotkami spędzę długie godziny… Chyba je nawet (jeśli nie masz nic przeciwko) perfidnie wykorzystam i zrobię sobie tapetę, zeby mi towarzyszyły w pracy na PC-cie
Ja dopiero zaczynam pisać. I nie ma to zwiazku z Bieszczadami – chyba, ze dane mi będzie nawiedzić je niedługo. Teksty na moim blogu to amatorszczyzna – jak pomyślę, że ktoś będzie czytał moje notki, to zacinam się i nic sensownego nie mogę napisać. Cierpię na chorobę zwaną „perfekcjonizmem” – najchętniej poprawiałabym notki w nieskończoność. Ale jeśli mimo wszystko chcesz wpadać – zapraszam serdecznie wraz z całym moim Stadem Pierzastych Potworów. Blog pod mało poetycką nazwą, mianowicie:http://zmija-gabi.blog.onet.pl/
Już się rozpędziłem, by zobaczyć kto chce reklamować Bieszczady i mój blog, a wyszukiwarka mnie czerwonym światłem po oczach STOP! Blogów, które mają „gabi” w nazwie lub adresie jest 920! O który pytałeś? Pozdrawiam
Fotografujesz to co tak bardzo kocham – nasze cudowne Bieszczady. Dopiero teraz tu trafiłam – łza się w oku kręci, gdy patrzę na te zdjęcia i wspominam własne wypady. Gratuluję talentu. Już umieściłam link na własnym blogu – trzeba pokazać innym tę najpiękniejszą, naszą część Polski
~Carrmelita
12 Luty 2007 22:04
Krzemień wieczorny jest równie magiczny, tajemniczy i groźny jak Wisząca Skała w upalnej Australii z filmu ‘Piknik pod Wiszącą Skałą ‘ reżysera P. Weir’a. Czy na Św. Walentego nasz Krzemień też ma apetyt na zabłąkane, ciekawskie turystki, podobnie jak Wisząca Skała w dniu 14.02.1900 r., która porwała i uwięziła trzy pensjonarki i nauczycielkę matematyki, a oddała żywą tylko jedną pannę ?
~Karolina :)
3 Sierpień 2006 21:41
Niezły z ciebie fotograf
zdjęcia BoMbA !!! 
~Klaudia
3 Sierpień 2006 21:23
Piękne. Nie wiem kiedy pojade w góry ale chce bo są poprostu piękne;) Pozdrawiam…
jessd@vp.pl
3 Sierpień 2006 18:47
hEJJ!!! co za piękne zdjęcia1!! wspaniałe byłabym zaszczycona gdybyś odwiedził mojego zkromnego bloga i zostawił po sobie ślad na http://www.kate-pumpkin.blog.onet.pl=)
~Noexx
3 Sierpień 2006 14:38
Wspaniałe…
kawowajulia@poczta.onet.pl
3 Sierpień 2006 14:32
Coz – sam zachwyt …
~Karol
3 Sierpień 2006 12:46
Niewielkie, a wyglądają jakby były potężne. Warunki oświetlenia świetne. Pozdrawiam i zapraszam ponownie na http://foto-impresje.blog.onet.pl/.
~Kania ;)
3 Sierpień 2006 12:24
Piękne
~czado
3 Sierpień 2006 11:04
Dziękuję
Ta piosenka często „leci” w mojej głowie, gdy siedzę na szczycie obserwując jak po wschodzie słońca doliny wypełniają się światłem.Pozdrawiam
~Alcik
3 Sierpień 2006 10:47
ja tez zareklamowalam twoj blog na moim
http://www.alcik.blog.onet.pl, ale to tez nie jest blog o Bieszczadach SUPER fotografujesz… jeszcze nie spotkalam osoby, ktora by w tak genialny sposob potrafila uchwycic to, co wykonala dla nas natura. w dobie komputerow ten blog jest bardzo wazny, bo przypomina ludziom co zniszczyli i jak te nasze dobra cyilizacjii sa niedoskonale w porownaniu z tym, co stworzyla natura. a Ty wspaniale to pokazujesz! powiedziales, ze lubisz poezje. znam cos ladnego o Bieszczadachw Bieszcadach o poranku:Tu, w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzieńszczyty ogniem płoną, stoki kryje cieńmokre rosą trawy wypatrują dnia, ciepła, który pierwszy słońca promień dacicho potok gada, gwarzy pośród skało tym deszczy co z chmóry trochę wody dałświerki zapatrzone w horyzontu kresgłowy pragną wysoko, jak najwyżej wznieść… w ciągu dnia…tęczą kwiatów barwny połoniny łansłońcem wypełniony jagodowy dzbanpachnie świeżym sianem pokos pysznych trawowiec dzwoneczkami cisza niebu gra…wieczorem…serenadą świerszczy, kaskadami gwiazdnoc w zadumie kroczy mroku ścieląc płaszczwielkim wozem księżyc rusza na swój szlakpozłocistym sierpem gasi lampy dniaPozdrawam!
~kalia1
3 Sierpień 2006 07:24
Przepiekny widok , skalki w odcieniach zachodzącego słońca są niesamowite.Pozdrowionka
~Gabi
3 Sierpień 2006 00:40
Achhhh, skleroza nie boli… Gratuluję cudnych fotek, zamiłowania, zacięcia i talentu. Takze II miejsca w Blogu Roku. Na marginesie – jak widzę tak ogromną oglądalność i tyle komentarzy – cóż szczerze przyznam, że mam ochotę zwinąć sie z moim marnym blogowym tworem i nie wracać. A nad twoimi fotkami spędzę długie godziny… Chyba je nawet (jeśli nie masz nic przeciwko) perfidnie wykorzystam i zrobię sobie tapetę, zeby mi towarzyszyły w pracy na PC-cie
~Gabi
3 Sierpień 2006 00:35
Ja dopiero zaczynam pisać. I nie ma to zwiazku z Bieszczadami – chyba, ze dane mi będzie nawiedzić je niedługo. Teksty na moim blogu to amatorszczyzna – jak pomyślę, że ktoś będzie czytał moje notki, to zacinam się i nic sensownego nie mogę napisać. Cierpię na chorobę zwaną „perfekcjonizmem” – najchętniej poprawiałabym notki w nieskończoność. Ale jeśli mimo wszystko chcesz wpadać – zapraszam serdecznie wraz z całym moim Stadem Pierzastych Potworów.
Blog pod mało poetycką nazwą, mianowicie:http://zmija-gabi.blog.onet.pl/
~Hi hi ;.)
2 Sierpień 2006 23:55
Nawet nie wiedziałam że w Bieszczadach są takie śliczne skałki.. a tu proszę..
~czado
2 Sierpień 2006 19:22
Już się rozpędziłem, by zobaczyć kto chce reklamować Bieszczady i mój blog, a wyszukiwarka mnie czerwonym światłem po oczach STOP! Blogów, które mają „gabi” w nazwie lub adresie jest 920! O który pytałeś? Pozdrawiam
~Gabi
2 Sierpień 2006 19:02
Fotografujesz to co tak bardzo kocham – nasze cudowne Bieszczady. Dopiero teraz tu trafiłam – łza się w oku kręci, gdy patrzę na te zdjęcia i wspominam własne wypady. Gratuluję talentu. Już umieściłam link na własnym blogu – trzeba pokazać innym tę najpiękniejszą, naszą część Polski
~kasia
2 Sierpień 2006 17:10
cudowne!!!