Mimo wszystko byłaś, zimo moja ty kochana.Zaklęta w chmurnym niebie, ze śniegiem po kolana.W mych marzeniach się kryłaś, na jawie się spełniłaś.Za te chwilę dziękuję, w sercu je utulę….wspominając zimowy Beskid Śląski, który odwiedziłam pierwszy raz w życiu w ostatni weekend…pięknie było…pozdrawiam ciepło
coś pięknego… zdjęcie może uszczęśliwić człowieka… to tak mały kawałek świata który nie wszyscy mogą oglądać… pozdrawiam i zapraszam do mnie …http://a-hard-place.blog.onet.pl/
Czy to pamiętne, połamane drzewo z Przyjacielem u boku ?Dlaczego więc nie mogę poddać się temu błogostanowi i patrząc na ten obraz słyszę słowa, jak zgrzyt, jak dysonans :’Ładny dzień,Żebym spacerowała.Ładne światło,Bym ciebie lepiej widziała.Ładny dzieńNam Bozia dzisiaj dała,Ładny finał,Ładny finał.Najpierw się Pojawi ranka na mej dłoni.Potem cieńNa chwilę przetnie słońce.I jeszcze jaśniej będzie .I jeszcze boleśniej.Ładnie tu.Ładnie tu u Pana.Niby zima A słońce mocno pełznie.Ładnie tu.Ładnie tu u Pana.Ładny finał,Ładny finał.’( fragment ‘Ładnienia’ M. Świetlickiego )
~ameli
11 Grudzień 2008 01:46
Mimo wszystko byłaś, zimo moja ty kochana.Zaklęta w chmurnym niebie, ze śniegiem po kolana.W mych marzeniach się kryłaś, na jawie się spełniłaś.Za te chwilę dziękuję, w sercu je utulę….wspominając zimowy Beskid Śląski, który odwiedziłam pierwszy raz w życiu w ostatni weekend…pięknie było…pozdrawiam ciepło
~m
6 Grudzień 2008 18:41
coś pięknego… zdjęcie może uszczęśliwić człowieka… to tak mały kawałek świata który nie wszyscy mogą oglądać… pozdrawiam i zapraszam do mnie …http://a-hard-place.blog.onet.pl/
~Isia
6 Grudzień 2008 13:59
A mnie podoba się przede wszystkim niebo.Pozdrawiam.
kawowajulia@poczta.onet.pl
3 Grudzień 2008 08:42
Drzewa maja swoja moc. I sile. I piekno. Niech beda zawsze.
~czado
1 Grudzień 2008 10:27
Twoja wrażliwość… piękne, dziękuję, nie znałem… To inne drzewo.
~xanthium
1 Grudzień 2008 10:24
uwielbiam Pana zdjęcia… i zazdroszczę takich okoliczności przyrody w zasięgu ręki… ehhh….
~Carrmelita
1 Grudzień 2008 01:41
Czy to pamiętne, połamane drzewo z Przyjacielem u boku ?Dlaczego więc nie mogę poddać się temu błogostanowi i patrząc na ten obraz słyszę słowa, jak zgrzyt, jak dysonans :’Ładny dzień,Żebym spacerowała.Ładne światło,Bym ciebie lepiej widziała.Ładny dzieńNam Bozia dzisiaj dała,Ładny finał,Ładny finał.Najpierw się Pojawi ranka na mej dłoni.Potem cieńNa chwilę przetnie słońce.I jeszcze jaśniej będzie .I jeszcze boleśniej.Ładnie tu.Ładnie tu u Pana.Niby zima A słońce mocno pełznie.Ładnie tu.Ładnie tu u Pana.Ładny finał,Ładny finał.’( fragment ‘Ładnienia’ M. Świetlickiego )