Przymiarki, Beskid Niski
Może to jeszcze nie zima, ale wystarczyło wiatru, wilgoci i chłodu byś przemazrł do szpiku kości, stracił czucie w palcach, zamroził policzki tak, że niemożliwym stało się cokolwiek wyraźnie powiedzieć. Nie ubrałeś się odpowiednio, zlekceważyłeś kapuściane góry…
~aneśka
19 Grudzień 2008 21:13
sztorm na lądzie…??? też piękna kompozycja…jakoś mnie niesie z tym wiatrem
~Agnieszka
9 Grudzień 2008 10:18
Czekam na takie widoki. Co tam mróz, oczy się śmieją
kawowajulia@poczta.onet.pl
3 Grudzień 2008 08:39
Przecudne! Tak- futerko, puch, cos super mieciutkiego. I pewnie zimnego! No, ale taka pora roku sie zbliza.
~Joo
1 Grudzień 2008 11:51
Piękne!!! Pozdrawiam
~czado
1 Grudzień 2008 11:09
„Kapuściane góry” to przewrotny tyłuł książki wydanej z okazji XXX-letniej historii ratownictwa w Bieszczadach.Co do samokrytyki – jak zwykle nie nadążam za zmianami pór roku. Jakaś historia też by się znalazła…
ravelka13@op.pl
1 Grudzień 2008 11:05
W ten weekend w Gorcach śniegu było po kolana
Cudownie białe drzewa… żałuję że nie wzięłam aparatu. Za dwa tygodnie na wyprawę na Radziejową nie popełnię tego błędu. Nigdy już go nie popełnię…. Musisz czy chcesz? Ja muszę bo bardzo bardzo chcę
W wolnej chwili możesz zajrzeć do mnie, będzie mi bardzo przyjemnie:http://pp2010.blog.onet.pl/Zapraszam cieplutko
P.S. Byłam pierwszy raz zimą w górach (zawsze albo wiosn, albo lato, albo jesień) i ubrałam się tak, że było mi cieplutko
)
ravelka13@op.pl
1 Grudzień 2008 11:05
W ten weekend w Gorcach śniegu było po kolana
Cudownie białe drzewa… żałuję że nie wzięłam aparatu. Za dwa tygodnie na wyprawę na Radziejową nie popełnię tego błędu. Nigdy już go nie popełnię…. Musisz czy chcesz? Ja muszę bo bardzo bardzo chcę
W wolnej chwili możesz zajrzeć do mnie, będzie mi bardzo przyjemnie:http://pp2010.blog.onet.pl/Zapraszam cieplutko
P.S. Byłam pierwszy raz zimą w górach (zawsze albo wiosn, albo lato, albo jesień) i ubrałam się tak, że było mi cieplutko
)
~Carrmelita
1 Grudzień 2008 00:43
A dlaczego, Waldku, kapuściane góry ? Trzeźwa samokrytyka, czy może kryje się za tym jakaś tajemnicza opowieść …?
~Carrmelita
1 Grudzień 2008 00:38
Ach te Przymiarki, te Przymiareczki Twoje kochane !Całkiem już śniegiem przysypane … Pozują na szarlotkę z kruszonką i puszystą pianą z białek, ubitych na sztywno …. mniam, mniam 8P. Samowar, gariaczij czaj ili kofie so sliwkami ? Nu wot, Gaspadin Czado, mnie sejczas tolka konfitury i rosyjskie romanse w głowie … Kupiłam płytę Oleny Leonenko i kompletnie się zaleonenkowałam
) Mam przed oczami zawiane śniegiem pola i widzę, jak ‘Trojka mknie’ , płonie ‘Łuczywo’ i już ‘Kominek zgasł’ a ona błaga: ‘Nie odjeżdżaj !’ . Ech, żyzń …
~aga
30 Listopad 2008 13:36
Beskid Niski… nie dalej jak wczoraj planowałam, że po sesji letniej ucieknę tam z plecakiem i namiotem
pięknie 
~Aś
29 Listopad 2008 23:14
znowu kocie futro
uwielbiam te Twoje rudo-trawiasto-śnieżne zdjęcia
pozdrowienia!