Ten rodzaj światła to kwestia kąta patrzenia – tolerancja wynosi zaledwie kilka stopni. Szkoda, że nie udało mi się na tym zdjęciu pokazać fantasycznego ruchu trzcin, który był taki jak pływanie grupy płaskich ryb np. skalarów – pełna synchronizacja.
Gdy owo zdjęcie powolutku wczytywało się, najpierw – co zrozumiałe, zobaczyłam zieleń i konary.W tym momencie, pochwyciłam dwie myśli jednocześnie przemykające:- czy nie pomyliłam stron, bo taką zieleń znam i kojarzę z innych zdjęć – mistycznych i pełnych tajemnicy fotomontaży, które robi moja przyjaciółka- a druga myśl, to…MOCZARJuż wyjaśniam dlaczego, otóż…sporo ostatnio czytam o Wyspiańskim. Był on autorem m.in. takich prac jak Moczar, czy Skarby Sezamu – w klimacie do siebie podobnych. Niestety Moczar nie przetrwał i nigdzie jego reprodukcji nie odnajdziemy – znany jest jedynie z opisów. A wiecie dobrze, że czytając można sobie czasami więcej wyobrazić, niż by rzeczywistość pokazała. Tak więc przedstawiony na zaginionym obrazie „baśniowy świat spokrewniony ze światem rusałek, wodników i topielców” istniał tylko w mojej wyobraźni – bujnej wyobraźni,…świat – bliżej nie określony i niesprecyzowany, pełen niedopowiedzeń.A tu „otwiera się” powoli zdjęcie i wiedzę…MOCZAR, który do tej pory był tylko moją imaginacją.Nadal jestem, i jeszcze pewnie bardzo długo będę pod wrażeniem tego zdjęcia. Aż trudno mi o nim pisać.Nie tyle bajeczne, co właśnie baśniowe ujęcie przyrody. Właśnie takie…jak z bajek o rusałkach i wodnikach. Choć nie znam żadnej bajki o tych magicznych stworzonkach (poza animowanym Szuwarkiem, który raczej tu nie pasuje), to tak pewnie wygląda ich świat.A tak na marginesie, od Szuwrka można by zapożyczyć nazwę – SZUWARY.Tyle tu niesamowitości… …kolory, a raczej barwy i światło – napisałbym, że niespotykane w rzeczywistości, ale byłaby to nieprawda. Szczęściarz z Ciebie czado, że to przed Tobą natura takie tajemnice ujawnia. Doprawdy niewielu ludzi stąpa po tej ziemi, którzy takie cuda mogą zobaczyć.Widzisz ja do tej pory takie tajemnicze kolory, mogłam oglądać tylko na fotomontażach, czyli…trochę prawdy, ale przy dużym współudziale programu komputerowego.Tym zdjęciem i kolejnym powyżej opublikowanym „Gdzie nikt…” ujawniasz nam swoją „głębszą” naturę.Już nie traper, zdobywca Połonin, z „otwartą postawą” wobec świata i przygód, ale…natura wyciszona, skłonna do refleksji – głębokich refleksji. Z pewnością i przy poprzednich zdjęciach taki już byłeś, ale teraz bardziej intymnie nam o sobie mówisz. Ktoś w komentarzu napisał, że „dużo smutku jest ostatnio w Twoich zdjęciach”. Czy ma ta osoba rację? Czy może to nie smutek, a zamyślenie…a jeśli tak, to nad czym…?Chciałabym jeszcze napisać więcej o barwach i światłe, o tym co sie tam dzieje, ale…nie potrafię… ulotność „kłosów” traw odbiera słowaP.S. To zdjęcie jednak nie może mieć tytułu Moczar ani Szuwary jest zbyt delikatne i efemeryczne.Tam z rusałkami pewnie i elfy mieszkają. Zawsze chciałam być elfem – nie wiem dlaczego, ale właśnie elfem….
…”baśniowy świat spokrewniony ze śwaitem rusałek, wodników i topielców” – cyt. M. Wallis….ale topielców wymieniełabym na ELFY – te pewnie też tam mieszkają……uwielbiam elfy podczas każdej wędrówki ich szukam… może tu je odnajde..
U mnie w skojarzeniu pojawia się podkład muzyczny z „Jeziora Łabędziego” ( Paaaaa, pa-ram, pa-ram, pa-ram, pam, pam, pam, pam, …. ) a w tle słychać głuchy tupot puent baletnic, a na wodzie w szuwarach, w kadr kamery wpływa majestatycznie biełaja ptica ….
A dla mnie takie sobie. Inne Twoje fotki zdecydowanie lepsze. Jedyne, co widzę na plus w tym zdjęciu, to światło schwytane na górnych partiach traw. I to wszystko.
Za oknem mleko i nie widać nic … tylko biel, więc miło popatrzeć na światło schwytane.Do litani pochwalnej mój glos…-trawo złocista, czysta, przejrzystamodl się za namiza nami w blogowisku za nami w blokowisku
~czado
15 Grudzień 2006 10:00
Ten rodzaj światła to kwestia kąta patrzenia – tolerancja wynosi zaledwie kilka stopni. Szkoda, że nie udało mi się na tym zdjęciu pokazać fantasycznego ruchu trzcin, który był taki jak pływanie grupy płaskich ryb np. skalarów – pełna synchronizacja.
~ameli
15 Grudzień 2006 01:17
Gdy owo zdjęcie powolutku wczytywało się, najpierw – co zrozumiałe, zobaczyłam zieleń i konary.W tym momencie, pochwyciłam dwie myśli jednocześnie przemykające:- czy nie pomyliłam stron, bo taką zieleń znam i kojarzę z innych zdjęć – mistycznych i pełnych tajemnicy fotomontaży, które robi moja przyjaciółka- a druga myśl, to…MOCZARJuż wyjaśniam dlaczego, otóż…sporo ostatnio czytam o Wyspiańskim. Był on autorem m.in. takich prac jak Moczar, czy Skarby Sezamu – w klimacie do siebie podobnych. Niestety Moczar nie przetrwał i nigdzie jego reprodukcji nie odnajdziemy – znany jest jedynie z opisów. A wiecie dobrze, że czytając można sobie czasami więcej wyobrazić, niż by rzeczywistość pokazała. Tak więc przedstawiony na zaginionym obrazie „baśniowy świat spokrewniony ze światem rusałek, wodników i topielców” istniał tylko w mojej wyobraźni – bujnej wyobraźni,…świat – bliżej nie określony i niesprecyzowany, pełen niedopowiedzeń.A tu „otwiera się” powoli zdjęcie i wiedzę…MOCZAR, który do tej pory był tylko moją imaginacją.Nadal jestem, i jeszcze pewnie bardzo długo będę pod wrażeniem tego zdjęcia. Aż trudno mi o nim pisać.Nie tyle bajeczne, co właśnie baśniowe ujęcie przyrody. Właśnie takie…jak z bajek o rusałkach i wodnikach. Choć nie znam żadnej bajki o tych magicznych stworzonkach (poza animowanym Szuwarkiem, który raczej tu nie pasuje), to tak pewnie wygląda ich świat.A tak na marginesie, od Szuwrka można by zapożyczyć nazwę – SZUWARY.Tyle tu niesamowitości… …kolory, a raczej barwy i światło – napisałbym, że niespotykane w rzeczywistości, ale byłaby to nieprawda. Szczęściarz z Ciebie czado, że to przed Tobą natura takie tajemnice ujawnia. Doprawdy niewielu ludzi stąpa po tej ziemi, którzy takie cuda mogą zobaczyć.Widzisz ja do tej pory takie tajemnicze kolory, mogłam oglądać tylko na fotomontażach, czyli…trochę prawdy, ale przy dużym współudziale programu komputerowego.Tym zdjęciem i kolejnym powyżej opublikowanym „Gdzie nikt…” ujawniasz nam swoją „głębszą” naturę.Już nie traper, zdobywca Połonin, z „otwartą postawą” wobec świata i przygód, ale…natura wyciszona, skłonna do refleksji – głębokich refleksji. Z pewnością i przy poprzednich zdjęciach taki już byłeś, ale teraz bardziej intymnie nam o sobie mówisz. Ktoś w komentarzu napisał, że „dużo smutku jest ostatnio w Twoich zdjęciach”. Czy ma ta osoba rację? Czy może to nie smutek, a zamyślenie…a jeśli tak, to nad czym…?Chciałabym jeszcze napisać więcej o barwach i światłe, o tym co sie tam dzieje, ale…nie potrafię… ulotność „kłosów” traw odbiera słowaP.S. To zdjęcie jednak nie może mieć tytułu Moczar ani Szuwary jest zbyt delikatne i efemeryczne.Tam z rusałkami pewnie i elfy mieszkają. Zawsze chciałam być elfem – nie wiem dlaczego, ale właśnie elfem….
~grazyna
11 Grudzień 2006 14:47
nocnehttp://g-kalinen.blog.onet.pl/ motyle ,zawisły w ciemności na chwile,,,,,bajecznie piękne…,http://g-kalinen.blog.onet.pl/
~ameli
6 Grudzień 2006 02:03
…”baśniowy świat spokrewniony ze śwaitem rusałek, wodników i topielców” – cyt. M. Wallis….ale topielców wymieniełabym na ELFY – te pewnie też tam mieszkają……uwielbiam elfy podczas każdej wędrówki ich szukam… może tu je odnajde..
~czado
3 Grudzień 2006 17:16
~Carrmelita
3 Grudzień 2006 00:06
U mnie w skojarzeniu pojawia się podkład muzyczny z „Jeziora Łabędziego” ( Paaaaa, pa-ram, pa-ram, pa-ram, pam, pam, pam, pam, …. ) a w tle słychać głuchy tupot puent baletnic, a na wodzie w szuwarach, w kadr kamery wpływa majestatycznie biełaja ptica ….
~J.J.
28 Listopad 2006 18:29
A dla mnie takie sobie. Inne Twoje fotki zdecydowanie lepsze. Jedyne, co widzę na plus w tym zdjęciu, to światło schwytane na górnych partiach traw. I to wszystko.
~rude wredne
28 Listopad 2006 17:49
marsz pingwinów przy zmrużonych oczach:) wiem, to zdecydowanie nadinterpretacja zmeczonego umysłu:) ale to nic:)
~ambisia
28 Listopad 2006 16:16
Za oknem mleko i nie widać nic … tylko biel, więc miło popatrzeć na światło schwytane.Do litani pochwalnej mój glos…-trawo złocista, czysta, przejrzystamodl się za namiza nami w blogowisku za nami w blokowisku
~Julia
28 Listopad 2006 15:54
I ja tez bede sie powtarzala- ale napisac musze …PRZEPIEKNE !
~evita
28 Listopad 2006 13:30
zdumiewajaco piekne
pozdrawiam milo 
~Krystyna
28 Listopad 2006 10:30
To jest cuuuuudooooowneeeee…………
~ameli
28 Listopad 2006 10:20
~czado, „JESTEŚ WIELKI…”
~kalia1
28 Listopad 2006 07:20
Falowanie na ekranie, tez by mi tu pasowałao.Pieknie.Pozdrowionka
~zakładka
27 Listopad 2006 22:27
dla mnie? ćmy na uwięzi
~dziwadlo
27 Listopad 2006 21:22
Kurde, jaka ja monotematyczna jestem:P Przecudne!
justyna_u1@op.pl
27 Listopad 2006 20:36
O rany! po prostu PIĘKNE!!!!!