w życiu bym się tutaj matematyki ( w sensie geometrii) nie spodziewała, a TU proszę…….jednokładność o środku … (hmmm…gdzieś z prawej strony kadru na linii śniegu i lasu) i skali k=3, ….trzy krzaczki idealnie wpasowane w perspektywę, z ideałami Talesa w zgodzie, a to się czuję zaskoczona niebywale, czy TO BYŁO zamierzone ? czy raczej taki efekt uboczny przy drugim a nawet trzecim planie , na którym wyraźnie widzę dzisiaj biały czubek niewielkiego wulkanu (?)…..
Pięknie ! Widzę, że za Twoim przykładem oddychają pełną piersią: Mały, Średni i Duży … Trzy krzaczory wzięły się pod boki, wyprostowały wszystkie gałązki i wdychają świeże, ostre, górskie powietrze … Raz-wdech, dwa-wydech …., raz-wdech, dwa-wydech … Szczęściarze, mają swoje SPA ! A ja !?
…dobrze ,że sie odezwałeś trochę, bo BARDZO SIĘ MARTWIŁAM, na sygnale w góry jechał samochód chyba goprowców ze skuterami na przyczepie, coś sie stało? ciesz sie wolnością i wypij nasze zdrowie dzisiaj wieczorem, nocą? hej, Czarodzieju….srebrzysto, cichutko i takaaa przestrzeń….po bezkresy…
~J
21 Luty 2007 17:01
w życiu bym się tutaj matematyki ( w sensie geometrii) nie spodziewała, a TU proszę…….jednokładność o środku … (hmmm…gdzieś z prawej strony kadru na linii śniegu i lasu) i skali k=3, ….trzy krzaczki idealnie wpasowane w perspektywę, z ideałami Talesa w zgodzie, a to się czuję zaskoczona niebywale, czy TO BYŁO zamierzone ? czy raczej taki efekt uboczny przy drugim a nawet trzecim planie , na którym wyraźnie widzę dzisiaj biały czubek niewielkiego wulkanu (?)…..
~Carrmelita
18 Luty 2007 22:45
Pięknie ! Widzę, że za Twoim przykładem oddychają pełną piersią: Mały, Średni i Duży … Trzy krzaczory wzięły się pod boki, wyprostowały wszystkie gałązki i wdychają świeże, ostre, górskie powietrze … Raz-wdech, dwa-wydech …., raz-wdech, dwa-wydech … Szczęściarze, mają swoje SPA ! A ja !?
~mama
18 Luty 2007 22:12
Piękne, piękne…Pozdrowienia.
~marya
17 Luty 2007 17:35
jakie to zadziwiające, niby śnieg i drzewa i kawałek nieba… a każde zdjęcie i tak inne, niepowtarzalne
~J
16 Luty 2007 22:35
…dobrze ,że sie odezwałeś trochę, bo BARDZO SIĘ MARTWIŁAM, na sygnale w góry jechał samochód chyba goprowców ze skuterami na przyczepie, coś sie stało? ciesz sie wolnością i wypij nasze zdrowie dzisiaj wieczorem, nocą? hej, Czarodzieju….srebrzysto, cichutko i takaaa przestrzeń….po bezkresy…