Zawędrowałam z blogu Aliny i jestem zachwyconatymi widokami a szczególnie różanecznikami – tomoje najbardziej ulubione kwiaty a nie wiedziałam ,że rosną tam w górach nad strumieniem )….Muszę się kiedyś tamwybrać i zobaczyć ten cud natury a na razie za pięknewrażenia z oglądania fotek bardzo dziękuję )Pozdrawiam serdecznie !
Cudnie w tej Czarnohorze , tak świeżo i wiosennie. Nawet łaty śniegu gdzieniegdzie się ostały … Nie wiedziałam, że tam różanecznik może być tak urzekająco „nagminny”. Czy w naszych Bieszczadach zdarza się mu kwitnąć o tej porze roku, czy raczej ozdabia tylko zbocza Czarnohory ?
przysiadam na kamieniu, dłonie chłodzę w strumieniu, by dalej pójść ścieżką w dol… choć tylko wyobraźnią, to dzięki Twoim kadrom, jest tak realistycznie, dziękuję
Ale pięknie!Byłam w Czarnohorze. Raz. I nie było aż tak kwieciście, chociaż pięknie, oczywiście No, ale to był przełom licpca i sierpnia… więc może dlatego.
Tak wspaniale jest zobaczyć to za czym się tęskni mieszkając w mieście. Dziękuję za siły )) Już tylko 2 tygodnie i poleżę na łące i będę oddychać. )) Pozdrawiam
P.S. U nas lato goreje, a tam pięknie soczysta zielona wiosna – niesamowite… wspaniałe! … świeżość, orzeźwienie, kojący oddech w spiekocie dnia codziennego.
… cudownie, jak w Raju… tyle kwiatów na urodziny – pięknie dziękuję ;DA ja za 2h mam pociąg do Muszyny – trzy tygodnie w zupełnie innym świecie… nareszcie Serdecznie i słonecznie pozdrawiam
~`*Kasika*~
22 Październik 2008 22:36
Przepiękne po prostu…
~Niebieskooka-Basia
25 Sierpień 2008 16:07
Zawędrowałam z blogu Aliny i jestem zachwyconatymi widokami a szczególnie różanecznikami – tomoje najbardziej ulubione kwiaty a nie wiedziałam ,że rosną tam w górach nad strumieniem
)….Muszę się kiedyś tamwybrać i zobaczyć ten cud natury a na razie za pięknewrażenia z oglądania fotek bardzo dziękuję
)Pozdrawiam serdecznie !
~Aś
17 Lipiec 2008 19:08
przepiękny potoczek…
~Zenonides
16 Lipiec 2008 08:49
Coś Pięknego! Zachwycające zdjęcia! Wspaniałe spojrzenie na świat!
~Carrmelita
12 Lipiec 2008 15:32
Cudnie w tej Czarnohorze
, tak świeżo i wiosennie. Nawet łaty śniegu gdzieniegdzie się ostały … Nie wiedziałam, że tam różanecznik może być tak urzekająco „nagminny”. Czy w naszych Bieszczadach zdarza się mu kwitnąć o tej porze roku, czy raczej ozdabia tylko zbocza Czarnohory ?
~asia
9 Lipiec 2008 18:27
jednym słowem- pięknie…:)
~Gos
7 Lipiec 2008 08:55
super zdjęcia
Ale by się chciało tam być, podziwiać, oglądać i czuć że ma się tzw. Święty Spokój.
~lawenda vel dewaluacja
6 Lipiec 2008 15:52
przysiadam na kamieniu, dłonie chłodzę w strumieniu, by dalej pójść ścieżką w dol… choć tylko wyobraźnią, to dzięki Twoim kadrom, jest tak realistycznie, dziękuję
~Agnieszka
5 Lipiec 2008 22:56
A miły mój właśnie tam pojechał. Mam nadzieję, że widoki będzie mieć równie piękne:-)
~smagliczka
5 Lipiec 2008 18:56
Ale pięknie!Byłam w Czarnohorze. Raz. I nie było aż tak kwieciście, chociaż pięknie, oczywiście
No, ale to był przełom licpca i sierpnia… więc może dlatego.
~polaczka
5 Lipiec 2008 18:43
Cudne,cudne Twoje zdjęcia.Zazdroszczę Ci że zobaczyłeś tyle pięknych miejsc.
~aga
5 Lipiec 2008 09:32
jak w bajce. tylko usiąść na kamieniu i zachwycać się widokiem…
n_monia
4 Lipiec 2008 22:42
Zaje….. foty:D hehe:) było super i herbatka z różanecznika też
~Gogo
4 Lipiec 2008 22:22
Tak wspaniale jest zobaczyć to za czym się tęskni mieszkając w mieście. Dziękuję za siły
)) Już tylko 2 tygodnie i poleżę na łące i będę oddychać.
)) Pozdrawiam
~ameli
4 Lipiec 2008 21:58
P.S. U nas lato goreje, a tam pięknie soczysta zielona wiosna – niesamowite… wspaniałe! … świeżość, orzeźwienie, kojący oddech w spiekocie dnia codziennego.
~ameli
4 Lipiec 2008 21:50
… cudownie, jak w Raju… tyle kwiatów na urodziny – pięknie dziękuję ;DA ja za 2h mam pociąg do Muszyny – trzy tygodnie w zupełnie innym świecie… nareszcie
Serdecznie i słonecznie pozdrawiam
~evita
4 Lipiec 2008 21:16
urzekajacy zakatek swiata
wyjatkowe zdjecia