Nie! Nie o to mi chodziło… Źle się wyraziłam – chodziło mi o to, że to Twoje ulubione barwy… Często w takich ciepłych kolorach fotografujesz… Lubisz widocznie takie klimaty… A są piękne i takie ciepłe… Dlatego tak mnie zachwycają.Pozdrawiam serdecznie.
Nie! Żadnej ingerencji w kolory! Zdjęcie zrobiłem tuż po wschodzie słońca, przy -10 st.C. Słońce mimo, że tuż nad horyzontem było czerwone, ale tak mocne, że nie można było skierować aparatu w tamtą stronę. Widoczność ponad mgłami sięgała ponad 200 km. Z Bożawy na Ukrainie widać było Tatry.
Jak widać nie trzeba frunąć na Marsa, by zobaczyć takie kolory Podejrzewam nawet, że te marsowskie zdecydowanie mniej by mi się podobały.Bo patrzę i wiem, i czuję… że gdyby się tak obrócić, spojrzeć lekko za siebie… Tam będzie jeszcze złocista, jeszcze nie czerwona piękna tarcza słoneczna, i dolina w słońcu skąpana, a może już w ‘długich cieniach’?… I znów się odwrócić – rydwany ognia! – i spojrzeć na te rudowłose, roześmiane szczyty, na tą ścieżkę kuszącą, która gdzieś Tam wędruje i ginie, choć my wiemy, że musi wędrować dalej, dalej i Dalej…”…Kiedy przybyłem do tej doliny,Dzień miał się ku zachodowi.I można było słońca blask łagodnyNareszcie znosić bez mrużenia powiek…”Dziękuję…
~Gośka
25 Grudzień 2005 17:39
Przecudne krajobrazy, wspaniałe zdjęcia. Gratuluję.
~olesia40@op.pl
7 Listopad 2005 22:40
Nie! Nie o to mi chodziło… Źle się wyraziłam – chodziło mi o to, że to Twoje ulubione barwy… Często w takich ciepłych kolorach fotografujesz… Lubisz widocznie takie klimaty… A są piękne i takie ciepłe… Dlatego tak mnie zachwycają.Pozdrawiam serdecznie.
~behemot.blox.pl
6 Listopad 2005 14:15
serce się wyrywa, a nogi chcą biec…! śliczne
czado
3 Listopad 2005 22:19
Nie! Żadnej ingerencji w kolory! Zdjęcie zrobiłem tuż po wschodzie słońca, przy -10 st.C. Słońce mimo, że tuż nad horyzontem było czerwone, ale tak mocne, że nie można było skierować aparatu w tamtą stronę. Widoczność ponad mgłami sięgała ponad 200 km. Z Bożawy na Ukrainie widać było Tatry.
~Olesia
3 Listopad 2005 21:00
Twoja kolorystyka… Nieprawdaż…?
Pozdrawiam ciepło.
~www.aleksandra-i-ard.blog.onet.pl
3 Listopad 2005 20:27
Ojej… piękne…
~misiamisia4@op.pl
3 Listopad 2005 19:04
zapatrzylam sie….
~Julia
3 Listopad 2005 15:24
Chcialabym kiedys zobaczyc takie gory …
~Julia
3 Listopad 2005 15:24
Chcialabym kiedys zobaczyc takie gory …
~czarownica
3 Listopad 2005 13:21
…stoki kryje cień…czarujesz czarownicę tym blogiem i zdjęciami, bardzo czarujesz…
www.moje-musicale.blog.onet.pl
~nenyan
3 Listopad 2005 10:22
Jak widać nie trzeba frunąć na Marsa, by zobaczyć takie kolory
Podejrzewam nawet, że te marsowskie zdecydowanie mniej by mi się podobały.Bo patrzę i wiem, i czuję… że gdyby się tak obrócić, spojrzeć lekko za siebie… Tam będzie jeszcze złocista, jeszcze nie czerwona piękna tarcza słoneczna, i dolina w słońcu skąpana, a może już w ‘długich cieniach’?… I znów się odwrócić – rydwany ognia! – i spojrzeć na te rudowłose, roześmiane szczyty, na tą ścieżkę kuszącą, która gdzieś Tam wędruje i ginie, choć my wiemy, że musi wędrować dalej, dalej i Dalej…”…Kiedy przybyłem do tej doliny,Dzień miał się ku zachodowi.I można było słońca blask łagodnyNareszcie znosić bez mrużenia powiek…”Dziękuję… 
~Violcia
2 Listopad 2005 22:38
Kolorek jak na marsie
))
~marta
2 Listopad 2005 18:18
fajny blog wejc na mój blog http://www.star-13.blog.onet.pl i zapraszam cie do wzęcia w konkursie na naj bloga do wygrania 20 komci!!!