To ostatni widok tego wieczoru.
Kilka sekund później zrobiło się zupełnie ciemno, mgła a raczej chmura ogranicza widoczność do kilku metrów, rozpadało się na dobre.
Tuląc aparat do piersi jak skrzywdzone dziecko ruszam w dół. Jest bardzo ślisko.
Znam każdy metr tego szlaku, mam latarkę, odpowiedni ubiór, buty, więc przygoda kończy się szczęśliwie.
~czado
13 Grudzień 2006 10:25
Tak. Patrząc z perspektywy czasu – miałem fart
To był jeden z najlepszych momentów jakie udało mi się przeżyć w górach.
~Carrmelita
13 Grudzień 2006 01:18
Czy jesteś pewien, że robiłeś to zdjęcie na stałym lądzie ? Gdy przeskoczyłam z Archiwum z Grudnia do Lipca i złapałam myszką ten widok, to zadałam sobie pytanie: „Gdzie tego Czado poniosło ? W jakieś oceaniczne głębiny stref podzwrotnikowych ? Kurcze, ten farciarz fotografuje w płetwach !”
~remi
27 Sierpień 2006 16:45
To zdjęcie żyje!
kawowajulia@poczta.onet.pl
29 Lipiec 2006 13:46
Niebo styka sie z Ziemia i wtedy czlowiek czuje ogrom tego co jest wokol- przyrody … Piekne.
~czado
29 Lipiec 2006 12:57
Bardziej niż o siebie bałem się o aparat. Pozdrawiam!
~mama
28 Lipiec 2006 23:16
Twoje przygody z fotografią stają się niebezpieczne. Uważaj na siebie. Zdjęcia są piękne.
~asaja
28 Lipiec 2006 19:10
podziwiam odwagę chodzenia tam w nocyi żałuję, że mi zabrakło czasu na zdobycie Tarnicy
((
~nenyan
28 Lipiec 2006 13:42
właśnie zamknęłam ostatni tom czytanej przeze mnie od kilkunastu dni książki. czytałam ją już kiedyś, sześć może siedem lat temu. wtedy szło mi to zdecydowanie wolniej, opornie; na długo zatrzymywałam się przy niektórych rozdziałach nie mogąc przebrnąć przez niektóre wydarzenia. nie znałam wówczas historii Śródziemia i z niektórych fragmentów powieści nic nie rozumiałam. nigdy nie lubiłam i już raczej nie polubię fantastyki i fantasy, ale już wtedy fascynował mnie ten niesamowity świat, stworzony przez pana J.R.R.T.dzisiaj dałam się opowieści Tolkiena oczarować tak naprawdę i najbardziej. bo jest czarodziejską, magiczną baśnią. i jeszcze nie mogę wrócić do tu i teraz z III Ery Świata, czasu zmierzchu Elfów i nadejścia panowania człowieka. i właśnie gdy tak spojrzałam na Twoje zdjęcie, pierwsza myśl to ‘Mordor…’ i ostatnie smugi światła i barw. tak jakoś
~Iga
28 Lipiec 2006 09:50
Ulotna chwila……. a jednak zatrzymane w kadrze.Jest Pan ryzykantem Panie Waldku.Góry chćby najbardziej znane i lubiane potrafią być niebezpieczne.Te uchwycone przez Pana chwile w kadrze filmu są zachwycające.To duży dar mieć takie wyczucie artystyczne i taką duszę.Pozdrawiam
~kasia
28 Lipiec 2006 00:33
Oglądając tę serię mocno się zastanawiałam nad pańskim powrotem na dół. Coś sobie napewno skradnę. Pozdrawiam.
~MMMonika
27 Lipiec 2006 22:39
cudowne… jedno słowo wystarczy….