w Bieszczadach.
Gdy deszcz namoczy błotniste szlaki tak, że z Krzemienia na przełecz 1160 m (Rówień Jackowa zwana też Przełęczą Goprowców) trudno zejść inaczej niż na siedzeniu, gdy temperatura mimo lata spada do 5 st.C, a z powodu wiatru i wilgotności odczuwalnie jest zimniej niż w zimie, gdy w górach nikogo rozsądnego nie ma, nadciąga front, kurtyna na kilkanaście minut odsłania się. Nie sposób zamknąć w kadr byłyskawicznie zmieniających się widoków, ale próbować trzeba…
~rude wredne
25 Sierpień 2007 23:30
Sedno wszystkiego. Właściwy czas i miejsce. Ten czas i To miejsce. Chcę wracać do tego Sedna.Po raz setny – dziękuję, że mogę.Wtedy, kiedy tak bardzo potrzebuję…
~futermama
6 Sierpień 2007 17:22
Kiedy w środę przechodziliśmy z Tarnicy na Halicz przez Przełęcz Goprowców nie wiedziałam że jesteś o 5 minut drogi od nas. A tak bardzo chciałam Cię poznać. W Chatce Puchatka dowiedziałam się,że zszedłeś właśnie z Tarnicy. Miałeś cudne widoki. My trochę mniej. Pozdrawiam serdecznie.
elihu@op.pl
4 Sierpień 2007 23:38
Dobry Boże!….
~Carrmelita
4 Sierpień 2007 21:34
Przepraszam, za transfer słowa ‘duch’ w miejsce słowa ‘rozum’. Mam nadzieję że Poeta się nie obrazi i nie przyśle Anioła, żeby mnie skarcił. W tym kontekście to jedno i to samo, jak mniemam …
~Carrmelita
4 Sierpień 2007 17:58
Kurtyna na niebie odsłania się … Pani Natura sprawdza, czy w tym zimnie, wilgoci, na tym błocie i wietrze słabe ciało się poddało … Czy nie zatryumfowało nad duchem ? Czy zostało w człowieku coś z wrażliwości człowieka …? To test dla Was, Czuwających, bo: ‘gdy duch śpi, rodzą się upiory …’, jak mówi poeta.
~Carrmelita
4 Sierpień 2007 17:43
… wiedział dobrze, jak to się robi, nie raz nawigował Autostradą Aniołów. Prowadziła Go świetlista wstęga między ziemią i niebem. Miał tylko 30 milisekund, by ją przebyć, zanim włączy się wskaźnik ‘ESC. PROCEDURA SIĘ NIE POWIODŁA ! CZY CHCESZ SPRÓBOWAĆ PONOWNIE ?’ Tym razem się udało. Uff … Poczuł wilgotne, rześkie powietrze i już dotykał stopą trawy. Stał na błotnistej ścieżce i robił pierwszy krok w … błoto, … które nie było mu już pisane … Ale przecież sam się o to prosił ! Pomyślał: ‘Wiedziały gały, co brały !’
~J
3 Sierpień 2007 14:50
…cdn…….nie umiał jednak nie wykorzystać tej rzadkiej szansy na bycie znowu tylko człowiekiem…to nic,że będzie zbyt słaby na kolejny lot i że tak długo będzie musiał czekać na szczęście….to wszystko wydało mu się nieistotne wobec możliwości dotykania, smakowania i odczuwania tych wszystkich ludzkich lęków i radości…sam nie wiedział dlaczego tak mu tego brakowało…no i te barwy złotych szarobłękitów nieba nad Bieszczadami przez chwilę, gdy chmury go ogarną i zanim otworzy oczy jako człowiek…..chciał się nimi zachwycić…znowu….
~Julia
3 Sierpień 2007 14:30
Proba podpatrzenia Nieba udala sie wysmienicie! Nic tylko przejsc sie po oblokach w strone zachodzacego slonca. Piekne!
~.ja
3 Sierpień 2007 13:46
uwielbiam niebo. dziękuję
)))i tytuł nie pozwala zadać pytań, tylko podziwiać…