Blog roku 2005

Witamy Zimo!

 

 Połonina Wetlińska 2004-12-19

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
   ___    _    ___    _  _     _____ 
/ _ \ / | / _ \ | || | |___ |
| (_) | | | | (_) | | || |_ / /
\__, | | | \__, | |__ _| / /
/_/ |_| /_/ |_| /_/
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze


  • ~czarownica

    nie potrafie wyrazić całego swojego zachwytu…! zaglądam tutaj codziennie i oglądam te piękne zdjęcia…! pozdrawiam!www.moje-musicale.blog.onet.pl



  • ~Julia

    A ja zycze Panu i Panskiej Rodzinie dobrych, zdrowych i wspanialych Swiat! Niech nadal Panskie fotografie beda radoscia dla tych, ktorzy nie moga byc w tych miejscach, ktore Pan przedstawia! Swiatecznie- dziekuje za wrazenia, ktorych dostapilam. Noworocznie- prosze, aby w 2005 nie zabraklo na tej stronie nadal takich zdjec!



  • ~bywalec

    …a jednak :-)



  • czado

    Ponieważ często powtarzają się niektóre pytania odpowiadam w ramce „O mnie” Pozdr.




  • ~Violcia

    Bardzo dziekuje za informacje i ciepłe słowa :) przybliżyło mi to chwile radości zaczerpniętej w górach :) tez chciałabym w moich pociechach obudzić miłosć do gór :) pozdrawiam



  • ~K

    Swietne zdjęcie, chciałbym być teraz w Bieszczadach, może za tydzień….Czekam na zdjęcia z Pikuja.



  • ~damian - zakochany w słońcu

    super zdjęcie! świetnie widać śnieg unoszony wiatrem ;) mam pytanie: jesteś amatorem czy skończyłeś coś związanego z fotografiką?pozdrawiam serdecznie! [damiana.blog.onet.pl]



  • ~elixir

    …Zgubiłam się tam – to było straszne – zamarzłabym na śmierć – we wrześniu (był nawet komunikator w radio)…wspomnienia mam kiepskie, ale zdjęcie jest niesamowite.Pozdrawiam



  • ~Effa

    Byłam tam wczoraj i jak się później dowiedziałam rozminęłam się z Panem tylko trochę. Proszę coś powiedzieć o tych prognozach, z których Pan korzysta.



  • ~.ja

    mniaaam! moze to glupie, ale znow mi sie lodow zachcialo.. z bita smietana! :D pozdrawiam:)



  • ~Julia

    Gladkosc i chropowatosc czyli Piekno Doskonale. Podziwiam Twoja pasje, to ze jedziesz daleko wlasnie PO TO – aby zobaczyc to wszystko czym sie z nami dzielisz. I dzieki Ci za to. A fakt, iz podrozuje z Toba syn swiadczy tylko o tym, iz umiesz „zarazic” bliskich tym co kochasz. Bo kochasz gory i fotografowanie, prawda?



  • ~czado

    To była wyprawa tylko na jeden dzień. Dzięki dokładnym prognozom numerycznym dowiedziałem się, że dzisiaj Bieszczady odsłonią się na kilka godzin – od kilku dni była mgła, która osadziła na drzewach piękną szadź. Wstałem więc o 3 rano, obudziłem syna i w drogę… dla nas to ok. 120 km w jedną strone. Było bardzo ślisko, wpadłem w poślizg… ale skończyło się szczęśliwie. Za to w górach było jak w raju :) . Temp. ok -5, przeważnie słońce, dobra widoczność, śnieg 20-50 cm, tylko szlaki nieprzetarte. Zrobiliśmy sporo udanych zdjęć – syn też fotografuje. Część tych moich pokażę tutaj. Pozdr. i zapraszam :)



  • ~Violcia

    Długo byles w górach ? dwa trzy dni ? opisz czasem jaką miałes pogodę ;] jesli możesz … ja wiem że widac troszkę na zdjęciu ale jak to w górach pogoda zmienia się czasem kilka razy ;]] pozdrawiam



  • czado

    Wiatr było mocny tylko na grani, niżej było spokojnie i przyjemnie.



  • ~Violcia

    … a jeszcze jedno, niby wiatru nie widać :) A Ty jak czarodziej pokazałeś jak pięknie tańczy po górach :) nie podcinal Ci nóg ??



  • ~Violcia

    WoW właśnie dzisiaj wędrowałam w myslach po górach :) narazie i w tej chwili tylko tak mogę … ale plany na wyprawę mam i to mnie cieszy :) wiatr … on jest najzimniejszy i najgorszy … palce nie odpadły ??



  • ~czado

    Nie było zimno. Gdy się jest odpowiednio ubranym to nie problem. Trochę zmarzłem w palce od manipulowania przy aparacie. Znacznie trudniej było tam dojechać po oblodzonej drodze. Bieszczady nie są niebezpieczne gdy się zna.



  • ~marya

    Troche chyba bylo zimno? A czy bezpiecznie?