Blog roku 2005

Wrócić

  

 

jesze jeden zakręt szlaku

jeszcze tamta skała

jeszcze widok zza tamtego pagórka

jeszcze to krótkie podejście

jeszcze kilka głębokich wdechów

jeszcze kilka kroków

teraz odpocznę

znam to miejsce

jest mi dobrze

zbyt dobrze

 

 

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  ____     ___    _   ____    ____  
|___ \ / _ \ / | |___ \ | ___|
__) | | (_) | | | __) | |___ \
/ __/ \__, | | | / __/ ___) |
|_____| /_/ |_| |_____| |____/
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze


  • ~ameli

    Teraz mogę już powiedzieć, że znam to miejsce :) i mam nadzieję, że nie jeden raz tam wrócę.Tutaj chyba po raz ostatni fotografowałeś ten krzyż – jego ramiona wieńczyła jeszcze „aureola”, która teraz (pewnie pod naciskiem upływającego czasu) przechyliła się za ramiona, wystawiając krzyż na działenie „pogody i niepogody”.



  • ~Carrmelita

    Zgadzam się z Wami dziewczynt, to ten krzyż i ten świerk poszkodowany przez wiatr lub burzę. Byłam tu w maju zeszłego roku. Dziwne, tak błądzić wirtualnie po miejscach, gdzie błądziłam w pewien ciepły, słoneczny dzień …



  • ~beatajan

    Tajemnicą owiane istnienie kapliczki wiejskiej…



  • ~ameli

    A czy trzeba być tak surowym wobec siebie i zbyt karcić za odrobinę dobrego… krótką chwilę zapomnienia się?Z drugiej zaś strony – chyba rozumiem ….ach tak to już niekiedy bywa, że z samym sobą najtrudniej się dogadać, pogodzić, zaakceptować myśli… prowadzić „wewnętrzną konwersację” bez emocjonalnej szarpaniny.Niektórzy dziwią się, czy może być zbyt dobrze, a ja dziwię się, że potrafisz u siebie znaleść granicę zbyt dobrego… przecież nigdy nie jest tak, że nie mogłoby być lepiej… wydaje mi się, że na ziemi nie sposób okreslić granicy ideału….ale też, jak mantrę powtarzam sobie (to jak terapia dla pednatów z wszelkimi zaległościami) „lepsze jest wrogiem dobrego” ;) Pozdrawiam słońcem,ale niestety jakby już wiosennym.



  • ~czado

    zbyt dobre czyli nieadekwantne do okoliczności, u mnie zawsze jest źródłem problemów…



  • ~Marcella

    A czemu zbyt dobrze? Czy to jakiś fatalizm? Czy boisz się i zaklinasz rzeczywistość słowami?




  • ~Alina

    .. daj jedno wiosło, pomogę..



  • ~majka

    Na blogu http://www.d-b-m.vdns.pl jest mini konkursik. Do wygrania 6 komci. Wystarczy odgadnac słowo z obrazka! Słowo jest bardzo proste! Zapraszam serdecznie: http://www.d-b-m.vdns.pl



  • ~rude wredne

    Wpadło mi do głowy teraz, że… są też dobre strony tego, że czasem tak rzadko pojawiają się nowe fotografie. Dzięki temu każde zdjęcie staje się bliskie, tak dobrze poznane, zapamiętane. Można się zżyć przez ten czas. I tak ciągle od nowa i od nowa:)



  • ~shuttersclick.blog.onet.pl

    to może być ZBYT dobrze? ;-) A co do fotki – podoba mi się :)



  • ~kaika

    Ja myślę, że dopłynę do dobrego brzegu, ale on jest jescze tak daleko, a ja czasem niew mam siły wiosłować…..Pozdrawiam



  • ~Iga

    Mam nadzieję,że to wyspa ruchoma i niebawem dopłyniesz do dobrego brzegu i powędrujesz przez górskie szlaki,one Cię wołają, a tymczasem „wprawiaj się wirtualnie” z nami.Życzę pomyślnych terapii,dużo cierpliwości i wytrwałości w dochodzeniu do zdrowia, trzymaj się i łap dobrą energię.



  • ~Alina

    Pozdrawiam Cię też – porankiem, chciaż noc rogalem księżyca, wisi jeszcze nad gładkimi fiordami.TY Czado wędrujesz, ja drepczę. Raz w życiu, w mrozie, nocą, przez las i łąki szłam, chciałam odpocząć, dlatego – chyba wiedziałam..



  • ~kaika

    Tez bym powędrowała, ale tymczasem jestem uwięziona na wyspie mojego łożka, po kolejnej chemii, która wprowadza mnie w odmienne stany świadomości. ale jak wyzdrowieję, jak pozbędę się tego OBCEGO we mnie, to ubiorę dobre buty, to założę piękny uśmiech, to zdejmę w końcu chustkę, która ukrywa brak włosów ( chemia) i powędruję…….Dzięki za zdjęcia, dzięki którym mam siłę przetrwać trudne chwile. To TYLKO, CZY AŻ TYLE?



  • ~Julia

    Czasami mozna dojsc za daleko, odpoczywac za dlugo, rozmarzyc sie za mocno. Ale przeciez trzeba wrocic, zmeczyc sie dobrowolnie, aby moc jeszcze wedrowac. Pozdrawiam. A fotografia- piekna.



  • ~dirrin

    Przeglądałam większość pańskich zdjęć. Są one na prawdę fascynujące. Podobnie jak pan też jestem samoukiem, ale nie fotografuje tyle lat co pan. Zajmuje się moją pasją nie cały rok. Bardzo by mi zależało, aby zajrzał pan na mojego fotobloga i ocenił moje zdjęcia (www.photoblog.pl/dirrin). Z wyrazem szacunku Dirrin.



  • ~czado

    Wędrujesz, więc wiesz …Pozdrawiam



  • ~ameli

    dokładnie tak :)



  • ~obtazek

    faaaaaaaaaajne



  • mafdzia_22@autograf.pl

    Hej! Chcesz aby ktos ocenil twoj sprawiedliwie? Nie mogles lepiej trafic! http://www.ocenki-maffdzia22.blog.onet.pl tutaj mozesz zostac sprawiedliwie oceniony! Zapraszam!



  • ~rude wredne

    PS. po raz kolejny: Tak, to jest dokładnie to samo miejsce :) Przecież – ‘Wrócić’… ‘Aby nie zabłądzić…’:)



  • ~rude wredne

    dobrze, jak dobrze, że jest takie miejsce jak To… że jest Taki Ktoś, jak Czado, i tacy My, tutaj, u stóp tych fotografii, razem… razem…pozdrawiam… ciepło.uważajcie na siebie uważnie!



  • ~Alina

    Może to pora, o której wracałam z Twojej drogi.. mnie postraszyła..Wytrawny wędrownik – odpocznie na mrozie, bez zacisznego szałasu? Mówisz „jeszcze” i doszedłeś w jedną stronę.. Trzeba Wrócić. To się kłóci z odpoczynkiem i błogością w objęciach, dotyku zimna. Może trzeba też umieć – nie wychodzić…?



  • ~ameli

    p.s… To miał być P.S. dopisany pod P.S. -em wstawionym przez ~rude wredne. …tak jakoś nie wstawiło mi się tam gdzie miało…przepraszam



  • ~ameli

    Pisałaś wtedy m.in. (pozwolę sobie zacytować fragment) „…dla niektórych zachwyt jest jak chleb powszedni – tak bardzo potrzebny…”Zgadzam się z Tobą. Twoje słowa są ponadczasowe i myślę, że mogą ponownie pod znaną nam kapliczką zagościć – pasują i tutaj :) Ja dzisiaj zachwycam się szarościami. Można się ze mną nie zgodzić, bo zdjęcie barwne, ale dla mnie barwne poprzez swoje różnorodne szarości: ciepłe, zimne, puszyste w chmurach i zbite w śniegu…złotem i fioletem opalizujące. W przygaszonej tonacji, w spokoju zmierzchu łagodnym spojrzeniem i miarowym oddechem – odpoczywam… zbieram rozbiegane myśli i układam je do snu. Zanim zgaśnie (pod moimi powiekami) ostani blask wieczornego horyzontu, powiem im jeszcze „Aniele Boże…”Pozdrawiam



  • ~ameli

    Dzięki Twoim obrazom i ja mogę wrócić w moje ulubione TUTAJ miejsca… teraz nawet wyobrażam sobie drogę, jaka zaprowadziłaby mnie do tej kapliczki….i na tą chwilę nie szkodzi, że „to wszystko” tylko wirtualnie. Cieszy bardzo, gdy można zobaczyć nowe oblicza znanych już miejsc – odkrywa się je na nowo, a w pamięci pozostają jako kolejne wycinki rzeczywistości, które chciałoby się pochwycić własnym spojrzeniem i wrażeniem……dużo mi się ich uzbierało od kiedy tutaj, do Ciebie zaglądam :) …czy starczy czasu? …które ważniejsze?…a ile jeszcze jest takich miejsc i chwil, których ani Ty, ani nikt inny nie widział? …czekają na Ciebie (a my z nimi) byś je TU przyniósł – byś tym sposobem „tam” zabrał nas ze sobą……szczęściarzu chwili :) pozdrawiam



  • ~rude wredne

    PS. Czy tam, lekko dalej, to ta sama ‘kapliczka’, którą tak dobrze znamy stąd?



  • ~rude wredne

    Nigdy nie jest zbyt dobrze… :) W tym miejscu życzę Ci jeszcze więcej dobrego…. :) ))