Blog roku 2005

Zmierzch

 

 

 

   

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  _    ___    _  _     _  _     _ 
/ | / _ \ | || | | || | / |
| | | (_) | | || |_ | || |_ | |
| | \__, | |__ _| |__ _| | |
|_| /_/ |_| |_| |_|
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze

Komentarze: 

  • ~Jolka

    Pocieszasz,ale mnie i tak jest strasznie,strasznie,strasznie wstyd…



  • ~czado

    Władek ma rację :) Obydwa zdjęcia przedstawiają buki. Ale nie ma się czego wstydzić, z pewnością znasz się na czymś, o czym ja i Władek nie mamy pojęcia ;) Pozdrawiam



  • ~Jolka-kobieta miastowa(niestety)

    Proszę Autora o rozstrzygnięcie :co przedstawia górne zdjęcie?Jeśli to nie brzozy -chyba spłonę ze wstydu…



  • ~ameli

    Gdy „obcuję” z naturą, to taki „dzikus miastowy” ze mnie wychodzi…Chciałabym być z nią częściej i jak najdłużej, by się oswoić, lepiej ją poznać i „zaprzyjaźnić się” – ale nie jest mi to dane…Gdy idę w „plener” czuję się jak jej gość i nie wiem czy wypada mi to, czy tamto, staram się nie robić „kłopotów”…,ale czy moja obecność gospodarza nie męczy? Jeszcze trochę wody w strumieniach upłynie zanim będę czuła się w górach swobodnie.I też dlatego Buki mnie przerażają, bo tak naprawdę znam tylko ich „powierzchowność”, bo z wizytą do nich wpadam tylko na chwilę. A Ty na co dzień z nimi mieszkasz, możesz je często odwiedzać i poznałeś ich prawdziwą naturę. Są dla Ciebie rzeczywiście jak „seniorzy” doświadczeni życiem, jak kompani wędrówki, którzy ochronią cię przed niebezpieczeństwami – Ty jesteś ich, one są Twoje. Może kiedyś przedstawisz mnie Im, może się z nimi „oswoję” i wtedy łagodniejszym „okiem” będą na mnie spozierać ze swoich wysokości.



  • ~czado

    Dla mnie buki są przyjaciółmi, jak wujowie z rodziny i sąsiedztwa. Budzą podziw i respekt, są doświadczeni, niejedno przeżyli. Czuję, że są mi życzliwi, choć nigdy tego nie okazują. Gdyby tak zebrało im się na zwierzenia…Dziękuję :)



  • ~ameli

    Prawdę mówiąc, buki swoim ogromem trochę mnie przerażają.Tam skąd je znam, rosną na stromych zboczach, prowadzi tamtędy droga, a później ścieżka na Błyszcz. Na nim miejscowi pobudowali niewielką kapliczkę, dla uczczenia spotkań Kardynała Wojtyły z tamtejszymi oazami rodzin.Gdy tylko mogę odwiedzam to miejsce.Ale dla człowieka z nizin droga na szczyt nie jest łatwa.Na początku jest łagodnie, dosyć szeroko, koń z wozem by przejechał; dookoła pełno świerków i innych niskich drzewek liściastych; a po niżej ścieżki w niewielkim zgłębieniu szumi sobie wesolutki strumyk. Im wyżej, tym coraz trudniej, ale to zrozumiałe. Jednak jest taki „kryzysowy moment”, gdy dochodzi się do rozległej łąki, na której można złapać głębszy oddech przed dalszą drogą.I właśnie temu najtrudniejszemu odcinkowi towarzyszą buki.Kiedy dochodzi się do buków, droga się mocno zwęża, coraz więcej wystających korzeni o fantastycznych kształtach, ścieżka staje się bardzo stroma, czasami i woda tamtędy spływa, człowiek zasapany…ostatkiem sił łapczywie „chłepce” powietrze, aż w głowie się kręci…czy to ze zmęczenia, a może z niedotlenienia (ludzie z nizin nie potrafią w górach oddychać), nogi jak z waty uginają się i….w tym momencie… – nigdy nie pamiętam, co jest po prawej stronie ścieżki – ale po lewej……na stromej skarpie „stoją” właśnie one…BUKI Dlaczego mnie przerażają…?Są takie olbrzymie, niewzruszone a ja przy nich czuje się taka mała…i słaba – słaba w swojej niemocy zapanowania nad zmęczeniem…słaba fizycznie….Boję się, że tam do nich spadnę, że te trzęsące się nogi zawiodą, że poślizgnę się i zsunę po zboczu. Zawsze sobie wtedy powtarzam, że takie silne drzewa mnie zatrzymają i na samym dole się nie znajdę, ale i tak się boję…A gdy jeszcze szumi wiatr…..bo przecież nie zawsze świeci słońce…stają się jeszcze bardziej groźnie…ciemnieją…wydaje się wtedy ich więcej i…”huczą” – tak głośno i grubym tonem…wtedy naprawdę się ich boję,… boję się gór, choć te które odwiedzam wysokie nie są, ale zawsze…Wtedy czuję się, tak jakby góry mnie nie chciały…”nie dla ciebie one człowieczku z nizin – ty mięczaku i słabeuszu”. Przychodzi wtedy refleksja, że rzeczywiście one chyba nie dla mnie, że „włóczęgogórołazem” nie zostanę……tylko sobie to wmawiam. Mogę je podziwiać na obrazku, ale by żyć ich klimatem i oddychać górskim powietrzem – nie zasługuję…Mimo przygód -zimą czekam z utęsknieniem a gdy zbliża się lato odliczam dni do spotkania z nimi, mam nadzieję że one również na mnie czekają i wraz z bukami nie będą mnie tym razem straszyły, okażą więcej cierpliwości i zrozumienia dla ich oddanej wielbicielki :) To tyle o górach i bukach, nie ma co z nimi zadzierać…a propos buków, to potężne nie tylko fizycznie drzewa …pełne tajemniczej siły i majestatu, chylę ku nim czoło….



  • ~Dom!n!3k@

    heyka fajny blog wpadnij do mnie na rewanzyk na www .wszystko-jest-policzone.blog.onet.pl



  • ~Władek

    Jejciu, kobiety miastowe, to buki są, nie brzozy!



  • ~ameli

    …cudowny błekit i kojące rytmy potężnych drzew…Wspaniałe, majestatyczne buki, chylę ku nim czoło…



  • ~rude wredne

    Apeluję, BŁAGAM o nowe „Obrazy”. ..! Bo ileż można męczyć archiwum ;) Ale tak poważnie… proszę pokornie już… No właśnie – już…



  • ~Kasiula

    Naprawde swietny blog :) zasłużył siebie na nagrodę :) zapraszam do siebie :www.kaasiuulaaaaa.blog.onet.pl



  • amarta2@autograf.pl

    To pierwsze bardziej mi się podoba. Zwłaszcza gra kolorów… :-)



  • ~krasnal

    a między drzewami snuć się poczynają boginy i gnomy…



  • ~Carrmelita

    Może nie będę oryginalna, ale mogę tylko przytoczyć scenę z filmu „Władca Pierścieni” – cz.II – „Dwie wieże”, w której ojciec Arueny – król Elfów, odradza jej związek z Aragornem w następujących słowach: ” Czeka go (w domyśle Aragorna ) śmierć, splendor królów -ludzi, chwała, która nie przeminie aż do końca świata. Ale ty, moja córko będziesz żyć dalej w mroku i zwątpieniu, jak w bezgwiezdnym, zimowym zmierzchu. Będziesz trwać w żalu wśród niknących w mroku drzew, aż cały świat się zmieni i wypełnią się długie dni twego życia. Arueno, nie czeka cię tu nic prócz śmierci”. Toje zdjęcia, Czado oddają klimat tej sceny. Pozdrawiam,



  • ~nacia

    Siemka!!! Masz Super Bloga!!! Zapraszam na mojego http://www.natusia1997.blog.onet.pl ;] pozdro



  • ~dziwadlo

    Przypomina mi to zdjęcie z National Geographic ilustrujące artykuł o bajkach braci Grimm…. Sliczny błekitny. :)



  • ~yolka_k

    no tyle brzózek aż chce się ciąć, bidulki. Pozdrawiam



  • ~yolka_k

    te buki to do ściecia gotowe, a reszta pod rozwagę. Pozdrawiam



  • ~Marcella

    Cześć Waldek, dawno mnie nie było na Twoim blogu :-) Ale przynajmniej wykorzystałam ten cudowny listopad i byłam w takich miejscach, jak fotografujesz także o zmierzchu. Pozdrawiam!



  • rozowapuma12@vp.pl

    Hej u mnie konkurs na http://justyna12-gifki.blog.onet.pl zapraszam do wygrania komcie masz śliczny blog!



  • rozowapuma12@vp.pl

    Hej u mnie konkurs na http://justyna12-gifki.blog.onet.pl zapraszam do wygrania komcie masz śliczny blog!



  • ~behemot.blox.pl

    eh, bardzo bym chciala tam byc… o zmierzchu… o swicie… tam…



  • ~Jolka

    Cuda wyprawia światło w tym brzozowym lasku…I ta cisza…Piękne…



  • ~I.

    tak bardzo kocham las.tak bardzo kocham wspominienia z nim związane.a jest ich tak bardzo wiele…



  • ~KRYSTYNA

    Te błękity……….. jak z bajki…….



  • ~Dobrej Nocy

    Ach, jak piekny jest TAM listopad, bajkowo.



  • ~mama

    Cichy i trochę straszny…ale jaki piękny.



  • ~rude wredne

    … tylko jeźdźca bez głowy brakuje ;) uwielbiam tajemniczość lasu… i ten dziwny szacunek, którego nie sposób nie poczuć… i tę własną ‘malutkość’…