Nenyan włóczę się za Tobą już któryś raz z kolei po szlakach jakie wyznaczają Waldkowe obrazy…czytam bez wytchnienia, co piszesz, a piszesz przepięknie i chciałabym wszystkie Twoje refleksje, wiersze i opowiadania zapamiętać na zawsze, a dlaczego?…czasami aż niepojęte jest dla mnie, że tak trafnie swoimi słowami wyrażasz i moje uczucia i przeżycia (sama nie potrafiłabym tego tak opisać)….brak kilku pkt. by studiować i związane z tym podłamanie, choroba taty (mogę pomylić się w chronologii zdarzeń), blokowisko i nawet blok żółto-pomarańczowo-zielony (mój też w takie kolory pomalowali tego lata)…oczywiście to nie wszystko, ale nie sposób wszystkiego wymienić…w Tobie widzę trochę siebie i myślę o Tobie jak o moim "duchowym" sobowtórze dwa lata wcześniej przmykającym po Pejzażach Czado…gdzie teraz jesteś, tj. 14 lutego 2007? …nie spotkałam się jeszcze z Tobą pod aktualnymi zdjęciami, dlaczego nie dzielisz się już swoimi wrażliwymi i pięknymi myślami, a może jesteś tylko jako kto inny?A wiesz co mnie najbardziej cieszy…nigdy w Bieszczadach ani w Beskidzie Niskim nie byłam – to moje marzenie…(może jeszcze w tym roku trochę się spełni)…i gdy czytam o Twoim zachwycie nad tatmtymi pejzażami i magią tamtejszych zakątków, o wzruszeniu i przeżyciach jakie Tobie towarzyszyły mam cichutką i malutką nadzieję, że i mi Bieszczady tak sią ukażą…byloby cudownie…jeszcze ich nie znam a już tak bardzo za nimi tęsknię dzięki fotografiom Waldka i opisom m.in.Twoim…pozdrawiam bliską mi duszyczkęP.S. To nie "wyznanie milości" mimo 14 lutego, ale wyznanie radości, że dusze sobowtóry istnieją tylko gdzie się teraz podziały?
Przypadek sprawił, że tu wszedłem ale nie żałuję ! Zdięcia są naprawdę profesionalne i wspaniałe. Sam jestem amatorem foto od wielu lat (35) Pejzarz w zieleni światłem malowany należy do moich ulubionych.Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
kurczecoraz tu ladniej mozna by powiedziec ze jestes ‘realista’ co do odniesienie do sztuki, poniewaz to co widzisz to pokazujesz innymdzieki Ci i chwala za to :*naprawde cudniepozdrowienia
500 metrów od domu? Hmmm… 500 m od domu to ja mam blok. A obok niego drugi blok. I jeszcze jeden. I całe mnóstwo. Większość jest szarych i smutnych. I – nazywajmy rzeczy po imieniu – brzydkich. Chociaż ostatnio zaczęli je malować I mój jest żółto-pomarańczowo-zielony. Prawie jak na łące… Za to ten obok jest… RÓŻOWY… z seledynowymi balkonikami!!! Nic tylko pogratulować projektantom artystycznego gustu :/ W sumie, to można uznać, że on wygląda prawie jak taki wielki kwiatuch – różowy z zielonymi listkami i łodyżką. Ale – jak to mawiają w reklamie pewnego piwa – „PRAWIE robi wielką różnicę” :] Cóż, ja mam bujną wyobraźnię, ale nie aż tak…W zasadzie to chciałam po prostu napisać… że mi się tu strasznie strasznie nie podoba, że moje Dogville, choć zwane jest Miastem Świętej Wieży nie ma Duszy, a jeśli ma to jest ona betonowa… Poza tym ja się chyba nie nadaję do życia w mieście, pewnie to zauważyłeś, bo nietrudno wywnioskowac to było z moich listów… Może kiedyś… Takie… bardzo optymistycznie Może…
Pojawia się u mnie pytanie: czemu u mnie się kosi trawę? Dawno już nie widziałam takiego zarośniętego, zupełnie dzikiego miejsca, gdzie to kwiaty i „chwasty” własnym życiem żyją. Piękne.
Jesienny pobyt w pienińskim schronisku Bereśnik, chociaż jeden zachód słońca spędzony w niesamowitym zamku Krzysztofa Osslińskiego, Krzyżtoporze; spacer z aparatem w dłoni wzdłuż lini kolejowej Częstochowa-Kraków, o który myślę w każdą sobotę, gdy tylko tamtędy jadę; przewędrowanie piechotą polskiego wybrzeża od granicy polsko-rosyjskiej do granicy polsko-niemieckiej… – to taka moja niespisana lista Miejsc i Wypraw, które chciałabym zobaczyć bądź zrealizować. A Ty swoimi zdjęciami sprawiasz, że Beskid Niski, Rymanów, dołącza do tych Miejsc, które chciałabym odwiedzić, bo po prostu wiem, że odwiedzić je warto…
Takie zdjecia tylko umacniaja mnie w przekonaniu, ze musze za rok przyleciec do Polski. Pochodzic po lakach, powdychac zapach wiosennych traw, po prostu tam BYC i CZUC.
Ciii… Nie, jeszcze wiosna jest, jeszcze połoniny chyba przepięknie zielone o tej porze, prawda? Ale ta łąka, te złote trawy… Wiesz, co mi to przypomniało? Właśnie te moje popołudniowe wędrowania na Tarnicę. Kiedy wszyscy schodzili w dolinę, a ja pod górę i pod górę… Rozzłocenie całego świata dookoła i samotność, szczęśliwą… „Na każdym szczycie jest tylko światło, wiatr i samotność, które są towarzyszkami wolności umysłu i ducha…” PS. Mój stuk-puk przywędruje do Ciebie jutro, ale już krótszy, obiecuję
piękny widok, uwielbiam zapach takiej łąki rozgrzanej słońcem:), nie mogę uwierzyć, że to juz lato, mało mam czasu, aby cieszyć się życiem… Pozdrawiam Cię serdecznie!
Trafiłam tu przypadkiem…Ale będę zaglądać na pewno częściej… Cudne zdjęcia…Przytłoczona obecnie deszczowym, szarym, smutnym „krajobrazem” łódzkim i problemami, tu znajduję spokój i piękno… Pozdrowienia i serdeczności:* http://www.biedronka-siedmiokropka.blog.onet.pl
)))))))))))))))))))))))))))) śliczne i pełne radości ))))))))))))tyle piękna tu zobaczyłam; dodaję Cię do linków na swoim blogu http://www.moje-musicale.blog.onet.pl
Cudne zdjęcia po prostu nie mogę sie napatrzeć… potrafisz tworzyć dzieła sztuki – gratuluję i zazdroszczę talentu…:) będę tu zaglądać regularnie – zaczarowałeś mnie swoimi zdjęciami:)
TO ZDJĘCIE JEST CUDNE…AŻ SŁÓW BRAKUJE…RUMIANKI TO MOJE ULUBIONE KWIATUSZKI…mam dziś kiepski humor, ale jak przeglądam te zdjęcia, to mi się buźka cieszy gratuluję talentu!
TO ZDJĘCIE JEST CUDNE…AŻ SŁÓW BRAKUJE…RUMIANKI TO MOJE ULUBIONE KWIATUSZKI…mam dziś kiepski humor, ale jak przeglądam te zdjęcia, to mi się buźka cieszy gratuluję talentu!PS: przekazał Pan część tego talentu swojemu synowi…hihi Pan o tym nie wie, a ja Pana znam
Jestem tu po raz pierwszy, ale zapewne nie ostatni…:-) Zdjęcia są piękne… To jest tonacja bliska mojemu sercu. Ja niedawno stworzyłam mojego bloga, więc nie wiele na nim jest, ale mimo to zapraszam. Może Tobie spodoba się to co jak fotografuję (próbuje fotografować – też od niedawna). http://www.gariga.blog.onet.pl – Pozdrawiam
Łąka dzieciństwa…. czy tylko? Przepiękna, rumiankowa, pachnąca – łąka całego życia. Piękne zdjęcie.Ps. Jak mam obrobić zdjęcie robione cyfrówką, żebym mogła wrzucić je do galerii – pojawia mi się uwaga – ” za duża rozciągliwość itp. ?Pozdrawiam
śliczne kwiatuszki chcialabym sie położyć na takiej łące i zapomnieć o wszystkim gdyby to było możliwe zapraszam do mnie milosc-sie-nie-szuka.blog.onet.pl
Pierwszy raz, przez zupełny przypadek, weszłam na twojego bloga… Jestem zachwycona tym co tu widzę! Zdjęcia są przepiękne! Widać, że lubisz to co robisz. Zacznę tu częściej wpadać… Z wrażenia nie wiem co mam napisać! Pozdrawiam
Każde twoje zdjęcie to perełka, zaglądam tu często i za każdym razem wrzucam nowe zdjęcia na tapetę i w ten sposób mam taki piękny widok ciągle )) Ostatnio zachwycily mnie dmuchawce- za każdym razem (czyli kilka razy dziennie) znajduję w tym zdjęciu coś nowego. Piękne! Ale ci zazdroszczę tej wrażliwości i talentu! Dzięki, że chcesz się z nami nim dzielić. Ten, co ci kiedyś powiedział, że to grzech trzymać takie zdjęcia w szufladzie, miał rację. Dziś poprzyglądam się tej kolorowej łące. Miodzik ) Serdecznie i ciepło wszystkich pozdrawiam
Każde twoje zdjęcie to perełka, zaglądam tu często i za każdym razem wrzucam nowe zdjęcia na tapetę i w ten sposób mam taki piękny widok ciągle )) Ostatnio zachwycily mnie dmuchawce- za każdym razem (czyli kilka razy dziennie) znajduję w tym zdjęciu coś nowego. Piękne! Ale ci zazdroszczę tej wrażliwości i talentu! Dzięki, że chcesz się z nami nim dzielić. Ten, co ci kiedyś powiedział, że to grzech trzymać takie zdjęcia w szufladzie, miał rację. Dziś poprzyglądam się tej kolorowej łące. Miodzik ) Serdecznie i ciepło wszystkich pozdrawiam
O wow! (Ja przepraszam za te anglicyzmy, z czasem mi pewnie przejdzie i będę się może wyrażać bardziej konstruktywnie ). Cudne. Też mi się zachciało gdzieś wybyć na południe… ale tymczasem muszę tkwić w warszawskich murach nad książkami. A zdjęcie jest włóczykijowate i tyle – wzywa do wyciągnięcia namiociku i wyruszenia wprost przed siebie tam gdzie kończą się domy . Ech, przyjdzie czas, na wszystko przyjdzie czas – i będę się w końcu musiała przestać wygrażać i po prostu wreszcie gdzieś ruszyć. Ła.
Zatęskniłam za tym znów, za kolorami, przestrzenią, zapachami, słońcem… Za wiosną widzianą nie zza okna i nie spomiędzy szarych bloków i nie sprzed stosu książek przygotowawczych do egzaminów na studia… za wiosną PRZEŻYWANĄ, gdzieś daleko stąd…PS. Skorzystałam z opcji ‘Napisz do mnie’ Jeśli nic nie dojdzie to odezwę się w Księdze Gości – nie dam za wygraną
Nie wiem, nie jestem pewien, zawsze zajmowały się tym i nadal zajmują dziewczęta. Ale widziałem to tyle razy, że gdyby zaszła potrzeba coś bym uplótł .
CMENTARZ ŻYDOWSKI….. byłam na takim w Wadowicach, na takim… ogrodzonym, dużym, szarym i niedostępnym… było zimno.. i biało…[ i też robiłam na konkurs z fotografi.. bo mam ją w szkolę...]….łaaa idę.
Jestem zaskoczony. Tyle ciepłych słów, o tym co robię, co kocham… Tak! W górach, w lesie, na łące, a poźniej w domu, gdy przeglądam zdjęcia – jestem dzieckiem i jak dziecko cieszę się wszystkim co widzę. Nie wiedziałem, że można dostrzec to w moich zdjęciach.Zatem życzenia z okazji Dnia Dziecka przyjmuję i serdecznie za nie dziekuję.Komentarze takie jak Twój odsuwają pragmatykę życia na dalszy plan i podtrzymują wspaniałą zabawę w wymyślanie nowych spojrzeń na to co widziałem wiele razy i to co dostrzegam pierwszy raz.Pozrawiam.
niedawno, pod Warszawa znalazłam się nagle na takim zarośniętym zielenią, zapomnianym cmentarzu z czasów sprzed wojny i z jej trwania… niestety nie miałam aparatu ze sobą – ale obiecałam i sobie i im, że jeszcze tam kiedyś wrócę… „ja chciałbym je… ocalić od zapomnienia…”szlonko
Już z dziesięć minut wegetuję nad pustym polem oczekującym na mój nienapisany komentarz i się zastanawiam Mam tyle strzępków myśli w głowie, że aż nie wiem, co napisać, od czego zacząć… Bieszczady są moim Końcem Świata, Krainą Powrotów. ‘Znalazłem siebie w tych górach, w tych drzewach… Ubranych jesienią w wyszywane rękawy pochodzenia…’ Urzekło mnie ich piękno i ich historia, historia zarośniętych cmentarzy, zdziczałych sadów i złamanych krzyży… Ale to nie dlatego piszę dzisiaj do Ciebie. A piszę, bo nie widziałam jeszcze TAKICH zdjęć na żadnym blogu fotograficznym… Wiem, że pewnie słyszałeś to już od niejednej osoby Ale chciałam to napisać mimo wszystko i w dodatku ośmielę się powiedzieć, że to dopiero początek… Całą Resztę zostawię sobie na jutro, na pukpukanie w Księdze Gości albo wręcz bezpośrednio do Twoich mailowych drzwi… A dzisiaj może jeszcze tylko życzenia, z okazji… Dnia Dziecka (bo przecież każdy chyba jest dzieckiem gdzieś tam głęboko w sobie, a w szczególności Fotograf, któremu sam akt fotografowania przynosi dziecięcą wręcz radość czasem, i który cały świat odkrywa przecież jak mały chłopczyk bądź dziewczynka, dziwi się nim, zachwyca bądź rozczarowuje…) a także z okazji dokładnie PIERWSZYCH URODZIN Twojej galerii Życzę spełnienia dziecięcych marzeń o księżniczkach zaklętych w ropuchę i ratowaniu świata w masce Zorro a także tych innych, bardziej obecnych… a także, aby Twoja fotografia zawsze była właśnie TAKA, urzekająca, magiczna, czarowna… Choć nie wiem czy bardziej życzę tego sobie czy Tobie Do… przeczytania jutro
Ja najbardziej lubię te zarośnięte i zapomniane… np. stary cmentarz na Wernejówce, gdzie wystarczy wejść na starą drogę wiodącą przez las i po chwili po prawej zaczynają się pojawiać poukrywane w lesie kamienne krzyże… czy ten w Puławach – na prawo od furtki nowe nagrobki, kwiaty, a na lewo zdawałoby się las… ale jak się wejdzie po między drzewa można odnaleźć nazwiska wypisane w kamieniu czymś na podób cyrylicy (a może właściwą cyrylicą – nie mam pewności) wiele lat temu.
Jak ocalić takie miejsca przed ostateczną zagładą i zapomnieniem?? tylko takie zdjecia będą za kilkadziesiąt ożywiać pamięć o starych cmentarzach i ludziach, którzy tam leżą. kiedy znikną po nich ostatnie slady, to tak jakby nigdy ich nie było, budzi to wszystko smutne refleksje o przemijaniu… a swoją drogą piękne zdjęcie, pozdrawiam!!
Lubie cmentarze… Ich spokoj, cisze, zadume. A te stare, daja wiele do myslenia. Wiele lat takich nie widzialam. Te, na ktore ostatnio patrzylam przez okno kolejki- to nie to samo. Wlasnie wokol plaskich tabliczek z napisami nazwisk – jechala kosiarka. Nie bylo drzew, traw, laweczek, nawet postawionych w wazonach kwiatow. Polskie cmentarze sa inne. Bez wzgledu na wyznanie- jest cos, przed czym nalezy przystanac. Pomyslec….
Piękne zdjęcie. Moja mama by się zakochała. Jak jej pokażę to zaraz będzie pytać gdzie to dokładnie jest – co roku jeździmy w te okolice, więc na pewno chętnie by kirkut odwiedziła.
Pracuję z młodzieżą. Próbuję podzielić się fascynacją dla tego co nas otacza. Jeżeli ktoś chciałby wykorzystać moje prace w tak szczytym celu są do dyspozycji…
Podobaja mi sie twoje zdjecia. Szczegulnie te religijne. Sklaniaja one do zastanowieniem sie nad pieknem przyrody. Czy myslales kiedys nad wykozystaniem swoich zdjec w akcjach sluzacych ochronie srodowiska ? Mysle ze takie fotografie wywieraja ogromny wplyw na swiadomosc ludzka i moga uswiadomic to ze otaczajacy nas system ekologiczny nalezy ochraniac.
Jestem po prostu zauroczona.Widzę, że spotkałam się z osobą naprawdę utalentowaną.Przejrzałam wszystkie zdjęcia i aż dech zapiera.A taki rodzaj światła lubię najbardziej.Zapraszam też do obejrzenia mojej galerii, która nawet nie dorasta „Pejzażom karmackim” do pięt..Pozdrawiam – Monika.
może po prostu warto poczekac na purpurowy zachód słońca, pstryknąć adekwatną fotke i raz jeszcze zatytułować „zegarmistrz światła”? Ja broń Boże nie namawiam do żadnych komputerowych profanacji
spokój, lekkość, światło, „boże promienie” zawsze skłaniają człowieka do refleksji, poza tym brak tu harmonii, symetrii, proporcji, czyli istoty klasycznego piękna a jednak nikt nie zaprzeczy, że chmury i światło samo w sobie są piękne… takie piekno jest niezmierzalne, po prostu JEST. jak Bóg…
Nie trudno zmienić kolory na zdjęciu, ale to już nie byłoby zdjęcie lecz inspirowany zdjęciem obraz. Czasem robię takie ekspetymenty, ale te prace nie pasują do założeń bloga. Piosenka choć ładna nie może decydować o kolorach zachodu słońca, więc jest tak jak było. Pozdr.
Stary nagłówek nie pasował do większego formatu zdjęć i tak mi przyszło do głowy, że za nagłowek bedzie robić ostatnie zdjęcie. ONET mi pomógł i wstawił tak reklamę… Myśle o tym nagłówku.
czasmi lubię wieczorem, po długim dniu posnuć się trochę po zakamarkach czyjejś wyobraźni. Ostatnio odkryłam blogi fotograficzne – sama od jakiegoś czasu lubie wybrać się na cały dzień z aparatem… czasami wracam bez jednego nowego zdjęcia a czasami i trzy klisze potrafię wypstrykać…. Nie są może porywające, ale pozwalają mi zatrzymać świat takim, jakim ja go widzę (przynajmniej takie są założenia… nie zawsze zrealizowane…).No i tak znalazłam Twoje zdjęcia… Nie wiedziałam gdzie zostawić komentarz. Gdybym chciała zrobić to pod każdym niesamowitym zdjęciem nie skończyłabym pewnie dzisiaj ) Piękne!Mam tylko pytanie – jakim aparatem je zrobiłeś?Pozdrawiam serdecznie i z błyskiem uznania w oku ))
Rewela! Zdjęcia robisz przepiękne Nie wiem czy zamieszczasz je jeszcze gdzie indziej, ale myślę, że takimi zdjeciami wartoby pochwalić się na http://www.plfoto.com … jestem pod ogromnym wrażeniem… aż brak mi słów by go opisać
piekne, piekne zdjecia.. to za malo powiedziane nawet, ale nie wiem, jakiego uzyc slowa by oddac moje wrazenia. serducho rosnie w srodku jeszcze raz obejrze, i jeszcze raz.. dziekuje za taka moc wrazen
cudowne zdjęcia…aż nie chce mi się z stąd odchodzić…a dmuchawiec…cudny…niby nic, a jednak…przeglądałam twoje stare zdjęcia…maki, chabry, stokrotki…bajeczne łąki…wszystko co kocham…jednym słowemjeszcze tu wrócępozdrawiam z wiecznie zielonych łąk (http://ulotne-okruchy.blog.onet.pl
Coś pięknego ten twój blog,zdjęcia są super te oczywiście też.Przejżałm juz połowę i jestem tu pierwszy raz i jeżeli to ty robisz te zdjecia to masz talent! Blog nie jest szajsowny i głupi tak trzymać.Naprawdę świetnie tu…ok starczy tych komplementów bo jeszcze źle wpłynął na ciebie.Masz czas looknij na http://izzkaa.blog.onet.pl p*o*z*d*r*o
Kadr jest genialny Co tu duzo gadać, zawsze jak wchodzę na Twój blog, moje samopoczucie się od razu poprawia, gdy mogę podziwiać tak piękne pejzaże i fotografie natury,w tak doskonałym uchwyceniu Pozdrawiam i życzę dalszych wspaniałych zdjęć,Mincia
Jestem tu pierwszy raz i……. jestem pod wrażeniem! Kocham te strony, kocham Bieszczady… wzruszyły mnie utrwalone przez Ciebie obrazy ręką Boga malowane… Bo jak się widzi coś takiego, to Bóg nagle jest! I w dodatku blisko! Ja sama maluję, nigdy się nie uczyłam i nie szkoliłam – całkowita amatorka – tak jak TY! Maluję sercem, tak jak Ty sercem dostrzegasz i fotografujesz! I dlatego Twoje prace docierają do serc! Do mojego dotarły i będę częstym gościem na Twojej stronce! Gratuluję! I… dziękuję! Są jeszcze ludzie, którzy potrafią dostrzec PRAWDZIWE piękno!
pozna juz godzinai choc spac juz mudsze”rozstac siez Toba nie potrafiepozwol wiec mi marzycze te kolorywybrales tylko i wylacznie dla mniechoc dzis pozwol mi na ta chwile zapomnienia…
‘Wpłynąłem na szerokiego przestwór oceanu.Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi.Wśród fali łąk szumiących, wśród kwiatów powodzi,Omijam koralowe osłony burzanu…’Wybacz mi Mistrzu, Adamie jeśli coś przekręciłam w zachwycie nad, tym co widzę …, bo z głowy piszę .
… śliczne zdjęcia mam pytanko, czy jest jakaś strona gdzie mogę zamieścić swoje zdjęcie (krajobraz) z mozliwością wstawiania komentarzy do niego ? pozdrawiam
Powracam na Twój blog i poraz kolejny zachwycam się pięknymi pejzażami… Chyba powinnam zainwestować w filtr polaryzacyjny Nie wiem jednak, czy większa rozdzielczość zdjęć wyjdzie na korzyść, bo przy moim łączu (które notabene nie jest strasznie złe) fotografie otwierają sie bardzo opornie, czasami wyskakuje czerwony krzyżyk. Ale to szczegół Pozdrawiam cieplo,Mincia (fotomincia.blog.onet)
Tych kilka chwil światła w ciągu całego pochmurnego dnia wydały mi się jak jasna myśl w cieżkiej przygniecionej ciężarem zmartwień głowie. Przecież może być… i kiedyś będzie inaczej, lepiej…
Cudne zdjęcie… Moje skrzywienie zawodowe mówi… perspektywa kulisowa, barwy ciepłe… ale to przecież nie o to chodzi.Uśmiechnęłam się widząc tą fotkę… właśnie za chciałabym powiedzieć : dziękuję
Śliczne foty! też uwielbiam robić zdjęcia, ale neistety nie mam do tego odpowiedniego sprzetu :/ Ale Twoje są cudowne, wielkie gratulacje !! i pozdrowienia.
Mimo wszystko lubię mojego Zenita I mam zaszczyt zaprosić na http://moje-bieszczady.kropka.tk w celu zweryfikowania zdjęcia i ogólnego wyglądu strony Na razie treści własciwie nie ma, linki nie działają, chciałam tylko zebrać opinie na temat wyglądu, a treść będe sukcesywnie uzupełniać.
Długo fotograwowałem Zenithem i też nie miałem takich kolorów (czystość nasycenie). Dobre kolory uzyskałem zmieniając jednoczesnie aparat, rodzaj nagatywów i lab gdzie je wywołuje. Największy wpływ na jakość zdjęć ma lab, póżniej aparat i negatyw. W cyfrówkach na ogół nie ma problemów z kolorami, gorzej z ostrością.
na niezapominajki zapraszam do siebie.. mam zupelnie inna skale patrzenia na swiat niz pan waldemar… pana waldemara tez oczywiscie zapraszam i mam cicha nadzieje na wypowiedz konstruktywna i krytyczna www.bazgrola.blog.onet.pl
Z mojego Zenita jeszcze takich ładnych kolorów nie miałam. Naprawdę podziwiam i cieszę się, że są naturalne, bo to oznacza, że świat rzeczywiście jest piękny
Bez obawy nie obrażam się . Pisałem już kiedyś, że kolory pokazuję takie jakimi je widziałem. Nie potrafiłbym wykreować takich kolorów, gdyby nie zarejestrował ich aparat. Gdybym to umiał czułbym się bardzo dumny, bo znaczyłoby to, że jestem świetnym grafikiem komputerowym… czy malarzem jak kto woli. Zachęcam każdego do prób, niech spróbuje poprawić kolory zrobionego przez siebie zdjęcia. Dziekuję za szczerość i pozdrawiam.
Niesamowite… Ja nie chcę obrazić, ale nie mogę uwierzyć, Ty te wszystkie piękne kolory uzyskujesz obiektywem? Bez komputera? Dasz jakieś rady jak robić takie śliczne zdjęcia? ( a przynajmniej jak osiągnąć TAKIE kolory?) Naprawdę niesamowite, tak przyjemnie się patrzy… I uważam, że zmiana rozdzielczości to dobry pomyłs
http://www.onnw.70.pl Dołacz do nas!!! Tu nie bedziesz sie nudzić http://www.onnw.70.pl nowe odlotowe forum wejdź i zareklamuj swojego bloga zupełanie za darmo to nic nie kossztuje a ty zwiekszysz ogladalność swojej strony.Dodatkowo szukamy moderatorów wiecej na stronie…W razie dodatkowych pytań po zalogowaniu sie na forum piszcie do uzytkownika PatriotSerdecznie równiez zapraszam do zamieszczania linku na swoim blogu do naszego forum wejdź i zobacz
~ameli
14 Luty 2007 02:45
Nenyan włóczę się za Tobą już któryś raz z kolei po szlakach jakie wyznaczają Waldkowe obrazy…czytam bez wytchnienia, co piszesz, a piszesz przepięknie i chciałabym wszystkie Twoje refleksje, wiersze i opowiadania zapamiętać na zawsze, a dlaczego?…czasami aż niepojęte jest dla mnie, że tak trafnie swoimi słowami wyrażasz i moje uczucia i przeżycia (sama nie potrafiłabym tego tak opisać)….brak kilku pkt. by studiować i związane z tym podłamanie, choroba taty (mogę pomylić się w chronologii zdarzeń), blokowisko i nawet blok żółto-pomarańczowo-zielony (mój też w takie kolory pomalowali tego lata)…oczywiście to nie wszystko, ale nie sposób wszystkiego wymienić…w Tobie widzę trochę siebie i myślę o Tobie jak o moim "duchowym" sobowtórze dwa lata wcześniej przmykającym po Pejzażach Czado…gdzie teraz jesteś, tj. 14 lutego 2007? …nie spotkałam się jeszcze z Tobą pod aktualnymi zdjęciami, dlaczego nie dzielisz się już swoimi wrażliwymi i pięknymi myślami, a może jesteś tylko jako kto inny?A wiesz co mnie najbardziej cieszy…nigdy w Bieszczadach ani w Beskidzie Niskim nie byłam – to moje marzenie…(może jeszcze w tym roku trochę się spełni)…i gdy czytam o Twoim zachwycie nad tatmtymi pejzażami i magią tamtejszych zakątków, o wzruszeniu i przeżyciach jakie Tobie towarzyszyły mam cichutką i malutką nadzieję, że i mi Bieszczady tak sią ukażą…byloby cudownie…jeszcze ich nie znam a już tak bardzo za nimi tęsknię dzięki fotografiom Waldka i opisom m.in.Twoim…pozdrawiam bliską mi duszyczkęP.S. To nie "wyznanie milości" mimo 14 lutego, ale wyznanie radości, że dusze sobowtóry istnieją
tylko gdzie się teraz podziały?
~andrzejrybka1986@op.pl
29 Grudzień 2005 09:30
Przypadek sprawił, że tu wszedłem ale nie żałuję ! Zdięcia są naprawdę profesionalne i wspaniałe. Sam jestem amatorem foto od wielu lat (35) Pejzarz w zieleni światłem malowany należy do moich ulubionych.Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
~alciak
7 Czerwiec 2005 20:53
kurczecoraz tu ladniej
mozna by powiedziec ze jestes ‘realista’ co do odniesienie do sztuki, poniewaz to co widzisz to pokazujesz innymdzieki Ci i chwala za to :*naprawde cudniepozdrowienia
~czado
7 Czerwiec 2005 11:16
Oczywiście! Od 13 lipca będę w Bieszczadach, a w tym roku pasuje mi ładna pogoda
~www.vicusia-kochana.blog.onet.pl
7 Czerwiec 2005 10:05
Kurcze facet…ty masz TALENT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Violcia
7 Czerwiec 2005 06:33
Powiadasz ze tak będzie za miesiąc ? hmmm a więc na wakacjach pogoda mi dopisze
)) ?? Powiedz że tak
pozdrawiam
~nenyan
6 Czerwiec 2005 21:57
500 metrów od domu? Hmmm…
500 m od domu to ja mam blok. A obok niego drugi blok. I jeszcze jeden. I całe mnóstwo. Większość jest szarych i smutnych. I – nazywajmy rzeczy po imieniu – brzydkich. Chociaż ostatnio zaczęli je malować
I mój jest żółto-pomarańczowo-zielony. Prawie jak na łące… Za to ten obok jest… RÓŻOWY… z seledynowymi balkonikami!!! Nic tylko pogratulować projektantom artystycznego gustu :/ W sumie, to można uznać, że on wygląda prawie jak taki wielki kwiatuch – różowy z zielonymi listkami i łodyżką. Ale – jak to mawiają w reklamie pewnego piwa – „PRAWIE robi wielką różnicę” :] Cóż, ja mam bujną wyobraźnię, ale nie aż tak…W zasadzie to chciałam po prostu napisać… że mi się tu strasznie strasznie nie podoba, że moje Dogville, choć zwane jest Miastem Świętej Wieży nie ma Duszy, a jeśli ma to jest ona betonowa… Poza tym ja się chyba nie nadaję do życia w mieście, pewnie to zauważyłeś, bo nietrudno wywnioskowac to było z moich listów… Może kiedyś… Takie… bardzo optymistycznie Może… 
~beata
6 Czerwiec 2005 14:50
sliczne zdjecia. Życze powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga. pozdrawiam :*
~czado
5 Czerwiec 2005 20:24
Nie wiem czy wszędzie tak jest, nie chce być odpowiedzialnym za taką prowokację
Jednak za Beskid Niski i Bieszczady mogę ręczyć.Pozdrawiam
~zANILK.
5 Czerwiec 2005 15:48
Pojawia się u mnie pytanie: czemu u mnie się kosi trawę? Dawno już nie widziałam takiego zarośniętego, zupełnie dzikiego miejsca, gdzie to kwiaty i „chwasty” własnym życiem żyją. Piękne.
~nenyan
5 Czerwiec 2005 14:33
Jesienny pobyt w pienińskim schronisku Bereśnik, chociaż jeden zachód słońca spędzony w niesamowitym zamku Krzysztofa Osslińskiego, Krzyżtoporze; spacer z aparatem w dłoni wzdłuż lini kolejowej Częstochowa-Kraków, o który myślę w każdą sobotę, gdy tylko tamtędy jadę; przewędrowanie piechotą polskiego wybrzeża od granicy polsko-rosyjskiej do granicy polsko-niemieckiej… – to taka moja niespisana lista Miejsc i Wypraw, które chciałabym zobaczyć bądź zrealizować. A Ty swoimi zdjęciami sprawiasz, że Beskid Niski, Rymanów, dołącza do tych Miejsc, które chciałabym odwiedzić, bo po prostu wiem, że odwiedzić je warto…
~Julia
5 Czerwiec 2005 13:18
Takie zdjecia tylko umacniaja mnie w przekonaniu, ze musze za rok przyleciec do Polski. Pochodzic po lakach, powdychac zapach wiosennych traw, po prostu tam BYC i CZUC.
~zielony motylek
5 Czerwiec 2005 13:15
już…:))))))))))
~czado
5 Czerwiec 2005 13:03
Lato w Beskidzie Niskim, w Rymanowie Zdroju. Na Połoninach tak będzie dopiero za miesiąc
~Asia
5 Czerwiec 2005 11:03
Jak ja strasznie lubię tu przychodzić i za każdym razem znajdować coś pięknego
Co bym dała, żeby pobiegać po takiej łące…
~nenyan
5 Czerwiec 2005 00:16
Ciii… Nie, jeszcze wiosna jest, jeszcze połoniny chyba przepięknie zielone o tej porze, prawda? Ale ta łąka, te złote trawy… Wiesz, co mi to przypomniało? Właśnie te moje popołudniowe wędrowania na Tarnicę. Kiedy wszyscy schodzili w dolinę, a ja pod górę i pod górę… Rozzłocenie całego świata dookoła i samotność, szczęśliwą… „Na każdym szczycie jest tylko światło, wiatr i samotność, które są towarzyszkami wolności umysłu i ducha…” PS. Mój stuk-puk przywędruje do Ciebie jutro, ale już krótszy, obiecuję
~Renata
4 Czerwiec 2005 22:44
piękny widok, uwielbiam zapach takiej łąki rozgrzanej słońcem:), nie mogę uwierzyć, że to juz lato, mało mam czasu, aby cieszyć się życiem… Pozdrawiam Cię serdecznie!
~Biedronka
4 Czerwiec 2005 22:22
Trafiłam tu przypadkiem…Ale będę zaglądać na pewno częściej… Cudne zdjęcia…Przytłoczona obecnie deszczowym, szarym, smutnym „krajobrazem” łódzkim i problemami, tu znajduję spokój i piękno… Pozdrowienia i serdeczności:* http://www.biedronka-siedmiokropka.blog.onet.pl