
…którego nazwa dobrze się kojarzy (przeważnie dorosłym) :D
P.S.
Ponieważ wszyscy omijają to zdjęcie, do którego się bardzo przyłożyłem donoszę, że nazwa jest zupełnie przyzwoita i tożsama z nazwą bardzo popularnego napoju.
Może by tak mały konkursik, kto pierwszy zgadnie?
…wiem, wiem, ja też nie lubię konkursików…
P.S2.
Nie wiedziałem, że to takie trudne, przepraszam… chyba jednak kwiatek nie wszędzie jest tak pospolity. Może będzie łatwiej gdy podpowiem, że pierwsza cześć nazwy to marka popularnego piwa, a druga brzmi „gruczołowaty”.
~Mau
19 Czerwiec 2008 05:11
Nie chcialabym zyc w swiecie bez drzew. Czuje sie jakby byly moimi przyjaciolmi. Takie spokojne, ciche i cierpliwe. Gdyby drzewa mogly mowic, mialy by tyle do powiedzenia, tyle madrosci do przekazania! uwielbiam przebywac w ich towarzystwie, lubie z nimi rozmawiac, kto sie wslucha uslyszy ich szept. Czesto siedze u ich boku, piszac. Czesto tez zasypiam wsrod gałęzi, wysoko, daleko od ludzi. Pozdrawiam
~Ufoemilka
29 Kwiecień 2005 14:41
hihih:)stare madre wierzby:)))))jak zawsze trafny podpis pod zdjecia, usmialam sie:))))*a ty sie uczesales?:)*
~Asia
29 Kwiecień 2005 11:19
Jakie piekne okolice… nieuczesane drzewa i polana w tle… ślicznie
~czado
29 Kwiecień 2005 00:41
Jestem tylko bardziej związany z przyrodą. Więcej zachwytu mam dla takiej wierzby, niż np. najnowszego modelu AUIDI… choć doceniam kunszt projektantów i postęp technologiczny.
~zANILK
28 Kwiecień 2005 23:05
A chyba człowiek powinien czuć się przez takie rzeczy bogatszy, bo to naprawdę wzbogaca,przynajmniej mnie.
~Violcia
28 Kwiecień 2005 20:09
Był czas gdy często przesiadywałam na takim drzewie
a gałęzie miał tak pięknie splecione że miałam nie tylko siedzenie ale piękny wygodny drzewny tron a przed nim gałąź niczym stoliczek:) i chyba dopiero teraz gdy o tym myśle i przypominam sobie te chwile, zdaje sobie sprawe jak piękne i niepowtarzalne one były …
~LuLu
28 Kwiecień 2005 17:59
Piękne stare drzewa… W w tle łąka z roześmianymi (bo przecież one się śmieją prawda?) kwiatkami… Drzewa mojego dzieciństwa… Tylko, że tamte były młodsze…
~Julia
28 Kwiecień 2005 13:09
Moja babcia z wnetrza takich drzew wybierala prochnice- ziemie do kwiatow. A jednak cos pamietam…
~czado
28 Kwiecień 2005 12:00
A ja dla odmiany jako mały chłopiec spędziłem duż czasu w towarzystwie takich drzew. Były wspaniałym terenem zabawy. Wchodziliśmy na nie, a nawet do środka, gdzie było dosyć miejsca dla kiku z nas. Odkryśmy, że w ciemności wilgotne próchno świeci na zielono… gdy o tym myślę znów czuje jego zapach… Wiosenne, pełne soków patyki dostarczały materiału na gwizdki wyrabiane syzorykiem. Nie czuję się przez to bogatszy, ale kocham takie drzewa i gdy ktróreś zostaje wycięte lub powali go czas, czuję jakby odchodziła jakaś cząsta mojego świata.
~MM
28 Kwiecień 2005 10:47
widzieć i odpocząć w cieniu takich drzew, aż strach pomyleć jak można wspaniale rozkoszować sie zapachemi i widokiem wiosny w takim miejscu….
~zANILK
28 Kwiecień 2005 09:21
Tak szukam w pamięci i zastanawiam się czy takie drzewo na oczy, w sensie na żywo widziałam. Wniosek: uboga jestem.