Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

Tarnica, Rozsypaniec, Halicz – widok z Kińczyka Bukowskiego


widziane z Bukowego Berda, Bieszczady.

 

 

P.S.

Przykro mi, że nie spełniam oczekiwań tych z Was, którzy nie mogą doczekać się wiosny. Dzielę się tym co mam, a w górach jeszcze zima w pełni. Twardy śnieg, mocne słońce, dłuższy dzień, to raj dla narciarzy, wędrowców.

 

P.S.2

Ostanio blog stał się bardzo popularny, otrzymuję dużo e-maili z różnymi prośbami np. o rady dotyczące sprzętu fotograficznego, prośby o zdjęcia w dużej rozdzielczości itp. Nie jestem w stanie spełnić wszystkich próśb. Dużo czasu spędzam w pracy, sporo w górach, a wieczorem „padam z nóg”.

 

Chcę pozostać wędrowcem próbującym schwytać chwile wzruszeń do czarnego pudełka,
który czasem wierzy że się udało … 

To Wy dajecie tę wiarę.

Dobrze jest napełnić się Światłem

Razem z kolegami wyszukiwaliśmy takie zaspy, kopaliśmy tunele, prowokowaliśmy minilawiny, z którymi zjeżdżaliśmy po kilka metrów w dół, zagrzebani po pachy. A kiedy już byliśmy kompletnie przemoczeni i zmarznięci, biegliśmy do domu krzycząc od progu:
Mamo!!! Co jest do jedzenia???
I jeszcze tylko należało odmoczyć ręce w wiadrze z zimną woda, które tak bolały, że nie można było utrzymać łyżki, czy widelca. Pewnie gdzieś jeszcze tak jest…