Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

 

w Bałuciance, Beskid Niski okolice Rmanowa Zdroju.

   

 

nie zupełnie szara

 

  

 

Z życzeniami miłości i Światła, które daje radość.

 

 

Zdjęcia archiwalne, ale kiedyś tak będzie :)

 

.. wiatru, chmur, moje? 

 

…nie szosy, jezdnie, autostrady, ulice, ale drogi z miejsca do miejsca. Są. Czy będą zawsze? 

 

 

  

 

…które są mi dane.

 

 

Na Przymiarkach, Beskid Niski.

 

Mój ulubiony gwiazdozbiór zimowego nieba, nad Wierchową i Zamczyskiem.  Nisko nad horyzontem najjaśniejszy Syriusz. Zainteresowani nazwami innych gwiazd mogą zerknąć >> tutaj.

Z powodu krótkiego dnia fotografuję w nocy. To zdjęcie zrobiłem 2006-12-11 o godz. 21:50.

 

Odpowiadając na propozycję wydania albumu - myślę o tym. Wybór zdjęć i opisów badzo trudny, wymagający czasu i spokoju, którego teraz nie mam. Za rok ma się wszystko zmienić, trzeba wierzyć, że się uda, że blog i pomysł przetrwa. By album miał ten klimat, chciałbym cytować niektóre Wasze reflesje, skojarzenia, wspomnienia, wiersze. Nie wiem czy mam do tego prawo?

 

Dziękuję, za stałą obecność i słowo. Przepraszam, że nie odpowiadam. Czytam wszystko i obiecuję sobie, że odpowiem, układam tę odpowiedź, cieszę się nią, ale potem okazuje się, że myś jest błyskawicą a klawiatura ślimakiem o charakterze osła…

Pozdrawiam serdecznie.

~czado

Grób zbiorowy zmarłych na cholerę w Rymanowie w 1831r. 

 

 

… na Łysej Górce, smagany rymanowskim, fenowym wiatrem, który w sezonie zimowym kosztuje kilkaset dodatkowych złotych miesięcznie na ogrzewanie domu,

widzę…

Północno-zachodnie stoki Zamczyska przechodzące w Wierchową, na której od niedawna ktoś kosi się łąkę, pielęgnuje brzozowy zagajnik, co oznacza teren prywatny. Ciekawe czy właściciel, tak jak kiedyś Łemkowie i Polacy, przywita wędrowca pozdrowieniem i zaproszeniem… czy wystraszy tablicą TEREN PRYWATNY – WSTĘP WZBRONIONY!? Dla mnie o atrakcyjności tego miejsca stanowi brak owych tablic. Gdy się pojawią, nie będę tam chodził, robił zdjęć, a miejsce stanie się tym samym, czym są ogrody strzeżone wysokimi parkanami, kamerami, psami i strażnikami.

Jeżeli czymś się nie dzielę – jest bez wartości.

Dalej po prawej Mogiła, na której stokach w zimie jeździmy na nartach. W środku Glorietka, przez którą najwygodniej przejść z Mogiły na Kopę i Przymiarki – widać je na ostatnim planie po lewej stronie drzewa.

Drzewa, które stoi razem ze mną.

Ile jeszcze myśli goni po mojej głowie? Spisałem tylko jedną co zajęło mi… nie napiszę.

Gdybyśmy mogli stanąć tam razem w szeregu, i Każdy powiedział co widzi, czuje…

P.S. 

Ostatnio Carrmelita przelatując nad tym blogiem napisała wspaniale opowiadanie… o sobie, o miłości do gór i przyrody, o mnie, o Bogu, o Wszystkim… i podzielila je na drobne fragmenty, rozrzuciła jak perły w róże miejsca, za plecy nie patrząc gdzie lecą. A ja widząc takie marnotrawstwo nie wiem co mam zrobić… Pozbierać? Jak? Przecież w ten sposób ograbię miejsca, w które spadły. Oczyścić teren? Nie! To wbrew naturze! Tylko w różnorodności piękno i moc… Więc nic nie zrobię… Mogę tylko podziękować i prosić o jeszcze… Dziękuję Wszystkim, którzy tu zaglądacie i tak jak „rude wredne” teraz, sprawiacie, że mimo innych planów, wstawiam kolejne zdjęcie.

Pozdrawiam