Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

… przywiezione z Gorganów    

 

 

 

 

Zupełnie rozklejam się widząc takie miedze, zagoniki, które żywiły całe rodziny. Biednie było i może jest… a przecież mi żal…

 

 

 

 

 

 

 

 

Biegnę po dywanie z liści,  niesiony radością nie dotykam ziemi, nogi tak się cieszą po tygodniach asfaltu …

 

 

 

 

 

 

   

 

 

… tak ok. 30 lat temu pan Tomasz Hopfer zatutyłował swój program,

w którym porwał do biegania tysiące ludzi. Wtedy nie odpowiedziłem na

wezwanie ale ziarno padło. W niedzielę bieglismy Razem panie Tomku!

Dziękuję!

 

 

 

 

 

 

Cóż więcej napisać? Wspaniałą impreza, cudowni ludzie wokół,

naprawdę warto było.

Dziekuję wszystkim za słowa otuchy podczas trenigów i wsparcie podczas biegu!

 

P.S.

Zainteresowanych jak to wyglądało zapraszam >>>>>  tutaj