Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

 

Łysa Górka, Rymanów Zdrój, Beskid Niski

    

 

w Beskidzie Niskim

 

 

 

…ciągle nie mogę zejść z Połoniny. To światło, nawet z ekranu (może Kaszpirowski nie oszukiwał?) powoduje, że znowu tam jestem, a dom praca stają się wirtualne. Rzeczywistość wydaje się być gdzieś pod Rohem.

 

 

 

Wieczorem nadciągnęły czarne chmury. Jednej nocy spadły wszystkie żólte liście, a te co zostały zszarzały potargane przez huraganowy wiatr. Złota jesień nie zdążyła się pożegnać, już jej nie ma. Znów dałem się zaskoczyć. Zananawiam się co mam zrobić z bogatą kolekcją kolorowych pamiątek, których nie zdążyłem nikomu pokazać.
Dziękuję za obecność i słowo. Czytam wszystko ale nie jestem w stanie odpowiedzieć. Czas bardzo przyśpiesza…

Za oknem pada śnieg. Nie buntuję się, zimę też kocham.

Pozdrawiam.